Śledztwo: Ellen White

Znaczenie urazu głowy u Ellen White

Autor: , M.D., Adventist Currents, czerwiec . Tłumaczenie:

Mózg

Znaczenie urazu głowy Ellen White


Molleurus Couperus
Adventist Currents, czerwiec 1985

Ellen G. White niewątpliwie była jedną z najbardziej wpływowych postaci w historii Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego – przywódczynią duchową uważaną przez wielu za proroka. Minęło siedemdziesiąt lat od śmierci Ellen w 1915 roku i celem jego prezentacji jest ponowne zbadanie życia i twórczości tej wyjątkowej chrześcijanki w świetle aktualnej wiedzy.

Ellen Gould Harmon i jej siostra bliźniaczka Elizabeth urodziły się 26 listopada 1827 w Gorham w stanie Maine. Jej rodzice byli pobożnymi członkami metodystycznego kościoła episkopalnego, podobnie jak ich ośmioro dzieci. O Ellen i jej rodzinie James White napisał:

„Oboje rodzice posiadają duży stopień wytrzymałości fizycznej, a dzieci odziedziczyły to błogosławieństwo, a także aktywność, siłę charakteru i zdolności wykonawcze, które były szczególnie rozwinięte u matki. U Ellen zarówno rozwój umysłowy, jak i fizyczny był szybki i energiczna. Już jako dziecko wykazywała zamiłowanie do nauki, szybką spostrzegawczość i trwałą pamięć. Miała pogodne, pełne nadziei usposobienie, lubiła towarzystwo, była odważna, zdecydowana i wytrwała. 1

Stwierdzono także, że „szacunek dla Boga i szacunek dla władzy rodzicielskiej zostały wcześnie i mocno wpojone, a dzieci wiernie uczyły się, zarówno przez nakazy, jak i przykład, lekcji uczciwości i pracowitości, które ukształtowały charaktery wielu najszlachetniejszych pracowników świata.” Takie cechy charakteryzowały wartości pobożnych, dziewiętnastowiecznych rodzin metodystów.

Kiedy rodzina Harmonów zapoznała się z poruszającym ostrzeżeniem Williama Millera o rychłym powrocie Chrystusa, przyjęła jego przesłanie z głębokim przekonaniem, ostatecznie „wychodząc” z kościoła metodystów w 1843 roku.

W wieku dziewięciu lat Ellen uległa poważnemu wypadkowi, który, jak twierdzi, zaważył na całym jej życiu.

„W towarzystwie mojej siostry bliźniaczki i jednego z naszych kolegów ze szkoły przechodziłam przez łąkę w mieście Portland w stanie Maine, kiedy podążyła za nami mniej więcej trzynastoletnia dziewczynka, grożąc, że nas uderzy... Biegliśmy w kierunku do domu, ale dziewczyna szła za nami szybko, z kamieniem w dłoni. Odwróciłem się, żeby zobaczyć, jak daleko jest za mną, a kiedy się odwróciłem, kamień uderzył mnie w nos. Oślepiające, oszałamiające uczucie ogarnęło mnie i upadłem straciłem przytomność. Kiedy znów wróciła przytomność, znalazłem się w sklepie kupieckim, moje ubranie było pokryte krwią cieknącą z nosa, a na podłodze wielka strużka krwi. Miły nieznajomy zaproponował, że odwiezie mnie swoim powozem do domu. Wiedziałem nie wiedziałem, jak słaby jestem, i powiedziałem mu, że powinienem bardzo zabrudzić jego powóz swoją krwią i że mogę wrócić do domu pieszo. Przeszedłem zaledwie kilka kroków, gdy poczułem zawroty głowy i zemdlałem. Siostra bliźniaczka i kolega ze szkoły zaniosły mnie do domu. Przez jakiś czas po wypadku nic nie pamiętam.Mama mówi, że nic nie zauważyłam, ale leżałam w głupim stanie przez trzy tygodnie... Kiedy się obudziłam, wydawało mi się, że spałam. Nie byłam świadoma wypadku i nie znałam przyczyny mojej choroby.... Byłam zszokowana zmianą w moim wyglądzie. Każdy rys mojej twarzy wydawał się zmieniony... Kości mojego nosa okazały się połamane.” 2

Ellen twierdzi, że jej ojciec był w Gruzji, kiedy doszło do wypadku, a kiedy w końcu wrócił do domu, nie poznał swojej córki. Najwyraźniej opiekujący się nią lekarze rozważali naprawę złamanych kości srebrnymi drutami. Zdaniem Ellen jednak nie zdecydowali się na to, ponieważ jej powrót do zdrowia był mało prawdopodobny. Możliwe, że jej lekarze próbowali ręcznie ustawić złamane kości, ale wydaje się, że nie ma na to żadnych wzmianek. Po odzyskaniu przytomności Ellen przez wiele tygodni była przykuta do łóżka i „została prawie zamieniona w szkielet”. 3 Przez dwa lata nie mogła oddychać przez nos.

Podsumowując istotne fakty dotyczące urazu Ellen z medycznego punktu widzenia, można stwierdzić, co następuje:

  1. W wieku dziewięciu lat Ellen doznała tępego urazu w okolicy nosa w kształcie pocisku i upadła na ziemię.
  2. Natychmiast straciła przytomność.
  3. Wystąpiło silne i długotrwałe krwawienie, więc zabrano ją do pobliskiego sklepu.
  4. Po krótkiej przerwie świadomości ponownie traci przytomność; trwało to jakieś trzy tygodnie.
  5. Kiedy odzyskała przytomność, nie pamiętała już, co się wydarzyło.
  6. Zauważyła, że jej twarz była wówczas wyraźnie zdeformowana.
  7. Po odzyskaniu przytomności była przykuta do łóżka przez „wiele tygodni” i została zredukowana „prawie do szkieletu”.

Obszar głowy, w którym Ellen została uderzona kamieniem rzuconym w nią przez trzynastoletnią dziewczynkę, znacząco przyczynił się do ciężkości powstałego urazu. Kamień uderzył Ellen w nos, gdy odwróciła głowę, aby zobaczyć, jak blisko jest ścigająca dziewczyna, a Ellen upadła bez czucia na ziemię. Girgis zaobserwował, że płat skroniowy jest szczególnie podatny na urazy ze względu na jego położenie nisko w czaszce, za oczodołem oka. Tam kość czaszki jest najcieńsza, a rany kłute mogą penetrować mózg ze stosunkowo niewielką siłą. Landolt i de Jong również podkreślili kruchość i wrażliwość okolicy skroniowej czaszki, co jest jednym z powodów tak powszechnej występowania padaczki płata skroniowego. 4

Kiedy dochodzi do urazu głowy, istnieje przede wszystkim niebezpieczeństwo, że poruszający się przedmiot (w przypadku Ellen kamień) spowoduje uszkodzenie skóry i struktur znajdujących się bezpośrednio pod nią, takich jak naczynia krwionośne, nerwy i znajdujące się pod nimi kości. Następnie następuje wpływ uderzenia na sam mózg, który czasami obejmuje bezpośrednie działanie niszczące w przypadku złamania lub krwiaka.

W przypadku tak zwanego urazu zamkniętego głowy (którego najwyraźniej doznała Ellen), siła lub uderzenie latającego obiektu w wyniku efektu przyspieszającego (wstrząs) powoduje, że mózg uderza w przeciwną stronę czaszki, powodując rozproszone uszkodzenie czaszki. mózg. Głowa osoby wyrzuconej z pędzącego pojazdu i uderzająca w pień drzewa podlegałaby takim samym uszkodzeniom mózgu związanym z przyspieszaniem i zwalnianiem. W obu przypadkach powstałe uszkodzenia mogą być łagodne lub poważne, w zależności od siły uderzenia. Większość urazów głowy w życiu cywilnym wynika z urazów zamkniętych. W przypadku tych urazów płat skroniowy jest często bardziej uszkodzony niż jakakolwiek inna część mózgu.

Długi okres utraty przytomności, który nastąpił po urazie głowy Ellen, a także późniejsza amnezja związana z tym wydarzeniem, wskazują na powagę uszkodzenia mózgu i wyjaśniają opóźnione skutki wypadku. Uraz głowy skutkujący śpiączką lub utratą przytomności trwającą około trzech tygodni nie jest zjawiskiem powszechnym i zwykle wskazuje na poważny uraz mózgu. W raporcie dotyczącym 105 dzieci, które doznały urazu czaszki, po którym nastąpił okres utraty przytomności, tylko u 4 pacjentów trwało to dłużej niż dwadzieścia cztery godziny.

Jednakże pacjenci, którzy doznali urazów głowy, pozostawali później nieprzytomni przez trzy tygodnie i nadal przeżyli; ale w takich przypadkach prawie zawsze występują poważne skutki uboczne. U takich pacjentów może minąć kilka tygodni, zanim powrót do zdrowia rozpocznie się, a poprawa będzie powolna, tak jak miało to miejsce w przypadku Ellen. Wiąże się to z okresem zamętu i czasem zmiennej utraty pamięci na temat tego, co się wydarzyło – okresem amnezji. Taka amnezja może być trwała lub może stopniowo ustępować w różnym stopniu. Często po utracie pamięci na okres dłuższy niż dwanaście godzin po wypadku rozwija się padaczka. Krótko po wypadku mogą wystąpić napady padaczkowe; lub epilepsja może nie objawiać się przez wiele lat, czasami nawet dwadzieścia lat później. Jeśli uraz głowy wystąpi u dziecka, czas do wystąpienia padaczki będzie prawdopodobnie dłuższy; im dłuższy odstęp, tym większe prawdopodobieństwo, że padaczka będzie się utrzymywać. Russell uważa, że amnezja pourazowa trwająca dłużej niż kilka dni jest wynikiem ciężkiego uszkodzenia mózgu, w tym możliwego rozdarcia i skręcenia włókien mózgowych. 5

Cyril B. Courville, ówczesny profesor chorób nerwowych na Uniwersytecie Loma Linda i czołowy autorytet w dziedzinie urazów głowy, napisał w 1944 roku, co następuje na temat niektórych skutków urazów głowy:

„... utrata przytomności w wyniku przyłożenia siły do głowy może utrzymywać się przez zmienny okres czasu, a jeśli jest nieskomplikowana, stanowi dość wiarygodne wskazanie stopnia siły wywołującej reakcję... Obraz kliniczny pierwotnej śpiączki krótkotrwałej następującej po uraz głowy, z następującą po nim przytomną (lub półprzytomną) przerwą, a następnie nawrót do śpiączki jest wciąż zbyt często pomijany. Należy wiedzieć, że pierwotny okres śpiączki jest wynikiem „wstrząsu mózgu”. Pacjent dochodzi do siebie po tym doświadczeniu więcej lub mniej całkowicie, ponieważ uraz sprawczy nie jest zwykle poważny (wyjątek: duże stłuczenie płata skroniowego, w którym to przypadku następuje jedynie częściowe wybudzenie ze stanu głębokiej śpiączki).Powrót do śpiączki jest spowodowany wzrostem ciśnienia wewnątrzczaszkowego w wyniku gromadzenia się nadtwardówkowego, podtwardówkowego śródmózgowy zakrzep krwi, obrzęk płata skroniowego, postępujące podtwardówkowe gromadzenie się płynu mózgowo-rdzeniowego lub postępujące zmiękczenie (i obrzęk) mózgu w następstwie zakrzepicy tętniczej”. 6

Courville stwierdził później, że „długość okresu utraty przytomności jest miarodajnym wskaźnikiem ciężkości wstrząśnienia mózgu”. Wyjaśnił, że utrata przytomności trwająca dłużej niż sześć godzin sugeruje możliwość „istnienia poważnych uszkodzeń mózgu, a także złamań czaszki. Tacy pacjenci mogą przeżyć lub umrzeć, w zależności od nasilenia powiązanych objawów”. . 7,8

Courville wskazał również, że uszkodzenie płata skroniowego jest podstawową przyczyną padaczki psychomotorycznej (rodzaj padaczki płata skroniowego). 9 W serii pięćdziesięciu czterech przypadków klinicznych padaczki psychoruchowej stwierdził, że w trzydziestu siedmiu procentach (dwadzieścia przypadków) najbardziej prawdopodobną przyczyną był uraz. 10 Po wyzdrowieniu z długotrwałej utraty przytomności zwykle następuje powolna poprawa po amnezji (utracie pamięci) i tylko u jednej trzeciej pacjentów następuje całkowite wyzdrowienie. 11,12

Jennett w 1975 stwierdził, że „utrata przytomności lub nawet krótka amnezja po urazie zawsze oznaczała uszkodzenie mózgu… Jednak nasilenie rozlanego uszkodzenia mózgu… najlepiej ocenić na podstawie czasu trwania amnezji pourazowej”. W serii 800 przypadków urazów głowy zbadanych przez Jennetta u około czterdziestuprocent osób, które doświadczyły amnezji pourazowej trwającej dwadzieścia cztery godziny lub dłużej, rozwinęła się późna padaczka. 13 Jeśli Jennett stwierdziła, że istnieje czterdzieści procent prawdopodobieństwa wystąpienia padaczki u pacjenta po urazie głowy skutkującym utratą przytomności na dwadzieścia cztery godziny lub dłużej, o ile większe byłoby ryzyko, że u Ellen rozwinie się padaczka, gdyby była nieprzytomna przez trzy tygodnie i cierpiał na amnezję po całym incydencie.

Na podstawie badań późniejszych wyników urazów głowy w siłach zbrojnych Caveness podsumował swoje ustalenia w następujący sposób:

„Zespół pourazowy, najczęstszy następstwo urazu czaszkowo-mózgowego, charakteryzuje się na ogół następującymi dolegliwościami: bólami głowy, zawrotami głowy i zawrotami głowy, nerwowością, drażliwością, upośledzoną pamięcią, niemożnością koncentracji, nadmiernym zmęczeniem, trudnościami w spać... Inne cechy obejmują poczucie złego stanu zdrowia i zmniejszoną zdolność do zarabiania na życie.

Z grupy 574 pacjentów, którzy odnieśli urazy głowy, u 46 procent wystąpiły napady padaczkowe. 14 Upośledzona pamięć, nerwowość, niezdolność do koncentracji i nadmierne zmęczenie to objawy, które Ellen White miała przez kilka lat po urazie głowy. 15 Spośród wszystkich napadów u dorosłych, do których zalicza się „automatyzm behawioralny, zaburzenia osobowości i myślenia oraz zaburzenia widzenia”, ponad 50 procent wynika prawdopodobnie z zajęcia płata skroniowego. 16

Jennett w innym badaniu obejmującym 481 przypadków tzw. padaczki późnej po urazie głowy stwierdził, że w dziewięćdziesięciu przypadkach rozwinęła się padaczka płata skroniowego. Ustalił, że 53 procent pacjentów miało od jednego do sześciu ataków rocznie, ale 18 procent miało więcej niż jeden atak w miesiącu. 17

Padaczkę jako jednostkę rozpoznano w pewnym stopniu już w czasach starożytnego Egiptu, ale to właśnie Hipokrates (400 r. p.n.e.) i Galen (+175 r. n.e.) zaczęła gromadzić zorganizowaną wiedzę na temat tej choroby.

W XIX wieku dokonano stopniowego różnicowania kilku rodzajów padaczki, poza typami grand mal i petit mal, i tego rodzaju analizy porównawcze były kontynuowane. To Hughlings Jackson z Anglii doniósł w 1888 roku o około pięćdziesięciu przypadkach padaczki, której zespołem objawów był „stan senny” lub „aura intelektualna”, poprzedzający uogólnione ataki lub występujący bez pełnego ataku. 18

Przez resztę XIX wieku wiedza na temat uszkodzenia mózgu i wynikającej z niego padaczki rosła stale, choć powoli. Podczas obu wojen światowych doszło do wielu urazów głowy i mózgu. Wielu rannych można było uważnie obserwować przez wiele lat, co znacznie zwiększyło wiedzę na temat późnych lub opóźnionych skutków tych urazów. Spośród przypadków, w których odniesiono obrażenia głowy po pociskach rakietowych (zarówno podczas wojen światowych, jak i wojny koreańskiej), u ponad jednej trzeciej ofiar rozwinęła się epilepsja. Wiele urazów głowy, po których następują napady padaczkowe, jest obecnie skutkiem wypadków przemysłowych i drogowych.

Wraz z wynalezieniem w 1929 r. elektroencefalografu służącego do rejestrowania aktywności elektrycznej mózgu oraz ulepszonej wizualizacji rentgenowskiej mózgu i czaszki (w tym tomografii komputerowej pod kątem zmian w budowie anatomicznej, tomografii PET, która wskazuje zmiany funkcjonalne w określonych obszarach oraz , ostatnio rezonans magnetyczny [MRI]), uzyskano solidniejszą podstawę do badania i wykrywania nieprawidłowych funkcji i wad mózgu, co doprowadziło również do coraz lepszego zrozumienia różnych typów padaczki i innych zaburzeń czynności mózgu.

Istnieje wiele przyczyn padaczki, w tym dziedziczna predyspozycja, uraz porodowy, poporodowy uraz głowy, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i inne infekcje, nowotwór, zaburzenia metaboliczne, choroby naczyniowe i zatrucie. Najczęstszym rodzajem padaczki jest padaczka płata skroniowego, a najczęstszą jej przyczyną jest uraz głowy.

Symptomatologia pourazowa Ellen G. White po wypadku

Kiedy Ellen Harmon odzyskała przytomność, przez kilka tygodni była przykuta do łóżka. Straciła dużo na wadze, prawdopodobnie przynajmniej częściowo z powodu trudności w karmieniu jej w okresie długotrwałej śpiączki – nie było wówczas dostępnego sprzętu do karmienia dożylnego. Jednak płyny włożone do ust mogły zostać połknięte w wyniku odruchu.

Jej stan poprawiał się bardzo powoli, a „jej zdrowie wydawało się całkowicie zrujnowane”. Później Ellen mogła uczęszczać do szkoły, ale w niewielkim stopniu; i stwierdza, że „uczenie się i zachowywanie tego, czego się nauczyłem, było dla mnie prawie niemożliwe”. Kiedy poszła do szkoły, jej ręka drżała tak bardzo, że nie mogła zrobić żadnego postępu w pisaniu; a kiedy się uczy, mówi: „litery w mojej książce spływałyby razem, duże krople potu stawały mi na czole, a ja dostawałem zawrotów głowy i mdlałem”. Nauczyciel poradził jej, aby opuściła szkołę do czasu poprawy stanu zdrowia, co też zrobiła. Trzy lata później, mając dwanaście lat, ponownie podjęła próbę pójścia do szkoły; ale jej zdrowie ponownie podupadło i zmuszona była definitywnie opuścić szkołę. To bardzo zniechęciło Ellen. Ona napisała:

„Kiedy zastanawiałem się nad moimi zawiedzionymi nadziejami i myślą, że do końca życia będę inwalidą, nie mogłem pogodzić się ze swoim losem i czasami szemrałem przeciwko Opatrzności Bożej, która mnie tak dotknęła”. 19

W innej relacji mówi: „Wydawało mi się, że jestem odcięta od wszelkich szans na ziemskie szczęście i skazana na ciągłe rozczarowanie i umartwienie”. 20

Objawy doświadczane przez pacjentów wracających do zdrowia po poważnym urazie głowy obejmują bóle i zawroty głowy, depresję, spowolnienie myślenia oraz zaburzenia koncentracji i pamięci – wszystkich tych objawów Ellen, jak sama stwierdziła, doświadczyła. Ounsted w swoich badaniach nad padaczką skroniową u dzieci stwierdził, że „trudności społeczne i szkolne są powszechne wśród osób cierpiących na padaczkę skroniową, nawet jeśli mają normalną inteligencję... Trudności społeczne i szkolne dzieci chorych na padaczkę skroniową są większe niż zwykle”. powszechnie uważa się.” 21

James White stwierdził, że w czasie pierwszej wizji Ellen „jej stan nerwowy był taki, że nie mogła pisać i była zależna od osoby siedzącej obok niej przy stole, która nawet nalewała jej napój z filiżanki na spodek”. 22

Prawie pięćdziesiąt lat później Ellen zastanawiała się w „Review and Herald” (25 listopada 1884) nad skutkami swojego wypadku i napisała:

„Odwiedziłem... miejsce, w którym uległem wypadkowi, który uczynił mnie inwalidą na całe życie. To nieszczęście, które przez pewien czas wydawało się tak gorzkie i trudne do zniesienia, okazało się ukrytym błogosławieństwem. Okrutny cios, który zniweczył radości ziemi, był sposobem na zwrócenie moich oczu ku niebu.”

W 1841 roku Ellen uczestniczyła w serii wykładów Williama Millera, ale czuła się nieprzygotowana na akceptację Boga z powodu braku uświęcenia. Ellen stwierdza, że „popadła w stan melancholii, który przerodził się w rozpacz”. 23 Pozostała w tym stanie przez trzy tygodnie i w całkowitej beznadziejności upadła na twarz:

„Myślałem, że los potępionego grzesznika będzie mój.... Wiele razy pojawiało się życzenie, żebym się nigdy nie narodził. Opadła mnie całkowita ciemność i wydawało się, że nie ma wyjścia z cienia... Od tego czasu tak się dzieje. myślałem, że wielu więźniów zakładów dla obłąkanych trafiło tam przez doświadczenia podobne do moich”. 24

W tym czasie i w tym stanie umysłu Ellen miała znaczący sen, który był prawdopodobnie pierwszym z jej wielu zarejestrowanych wizjonerskich doświadczeń. W tym śnie widziała świątynię wspartą na dużym filarze, do którego przywiązano krwawiącego baranka. Ellen ogarnęła strach, gdy była blisko baranka i poczuła wstyd, gdy zobaczyła, że musi wyznać swoje grzechy przed tymi, którzy już to zrobili, a którzy wyglądali na szczęśliwych i oczekujących radosnego wydarzenia. Potem zabrzmiała trąba, budynek się zatrząsł, a święci krzyknęli triumfalnie. Następnie świątynia zajaśniała straszliwą jasnością, po której zapadła straszliwa ciemność, w której Ellen znalazła się sama. Napisała: „Nie można opisać horroru mojego umysłu. Obudziłam się i minęło trochę czasu, zanim udało mi się przekonać siebie, że to nie rzeczywistość. Z pewnością, pomyślałam, mój los jest przesądzony”. 25

Niedługo potem miała kolejny sen, w którym wydawało jej się, że siedzi w głębokiej rozpaczy, gdy „osoba o pięknej budowie i obliczu” zapytała ją, czy chce zobaczyć Jezusa, a jeśli tak, to pójść za Nim. Zaprowadzono ją na strome schody i kazano jej patrzeć w górę; bo gdyby spojrzała w dół, zakręciłoby jej się w głowie i upadła. Widziała, że niektórzy rzeczywiście upadli na drodze. Potem zobaczyła Jezusa i „próbowała osłonić się przed jego przenikliwym spojrzeniem”. Ale Jezus położył rękę na jej głowie i powiedział: „Nie bój się”. Ellen upadła na twarz u Jego stóp i widziała sceny chwały i piękna, podczas gdy Jezus uśmiechał się do niej. Następnie przewodnik zaprowadził ją z powrotem na schody, dając jej zielony sznur, dzięki któremu mogła wejść w kontakt z Jezusem, kiedy tylko tego zapragnie. 26

Pewne cechy tej wizji sugerują, że mógł to być napad w płacie skroniowym. Po pierwsze, należy pamiętać o okolicznościach. Ellen była zniechęcona, czując, że nie jest gotowa na przyjęcie przez Chrystusa z powodu braku uświęcenia, i popadła w głęboką rozpacz. Prawdopodobnie sen był uwarunkowany stanem emocjonalnym i konkretnymi problemami, które ją nękały. Poczuła strach we śnie, kiedy zbliżyła się do baranka, a później ujrzała straszliwą jasność, a potem straszliwą ciemność, która nastąpiła, w której była sama. Wszystkie te objawy (strach, jasne światło i ciemność) są często doświadczane podczas napadów płata skroniowego, podobnie jak w wielu wizjach Ellen. 27

W swoim drugim zarejestrowanym śnie (1842) powiedziano jej, aby patrzyła w górę. Jezus spojrzał na nią przenikliwym spojrzeniem, ale potem powiedział: „Nie bój się”. Strach najwyraźniej był również częścią tego doświadczenia, a jej oczy były skierowane w górę – oba czynniki są typowymi czynnikami w przypadku napadów padaczkowych płata skroniowego. 28

Istnieją oczywiste podobieństwa pomiędzy tym snem a znacznie dłuższą wizją, której doświadczyła w grudniu 1844 roku. Wkrótce po drugim śnie (wspomnianym w poprzednim akapicie), Ellen uczestnicząc w spotkaniu modlitewnym przeżyła kolejne przeżycie:

„Kiedy się modliłem… wszystko było przede mną wyłączone oprócz Jezusa i chwały, i nie wiedziałem nic o tym, co się wokół mnie działo. Pozostałem w tym stanie przez długi czas, a kiedy zdałem sobie sprawę z tego, co było wokół mnie, wszystko wyglądało chwalebnie i nowy, jakby uśmiechał się i chwalił Boga”.

W relacji w Early Writings dodała: „Fale za falami chwały przetaczały się po mnie, aż moje ciało zesztywniało”. 29 Wydaje się, że jest to jej trzecie zapisane doświadczenie wizjonerskie. Ellen uczestniczyła w rozczarowaniu adwentystów millerytów, kiedy Jezus nie powrócił wiosną 1843 r., i w jeszcze większym rozczarowaniu 22 października 1844 r., kiedy ponownie się nie pojawił.

To było w grudniu 1844 roku, gdy Ellen klęczała i modliła się razem z czterema innymi kobietami, w domu przyjaciółki, miała wizję. W tej wizji widziała podróż 144 000 świętych wąską, krętą ścieżką: niektórzy upadli do ciemnego i niegodziwego świata poniżej. Następnie nastąpiło oświadczenie, które wywołało spore kontrowersje w jej kościele:

„I było dla nich tak samo niemożliwe, aby ponownie wyruszyć na ścieżkę i udać się do miasta, jak cały niegodziwy świat, który Bóg odrzucił. Padali na całej drodze jeden po drugim, aż usłyszeliśmy głos Boży podobny do wód wielu, które podały nam dzień i godzinę przyjścia Jezusa”.

Wraz z większością małej grupy, która później utworzyła Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, przez kilka lat po 22 października 1844 roku wierzyła, że okres próbny został zakończony. 30

Tydzień później Ellen doświadczyła kolejnej wizji, w której zobaczyła próby i przeciwności, przez które będzie przechodzić w swojej pracy polegającej na przekazywaniu swoich wizji innym. Potem ponownie weszła w okres rozpaczy, ponieważ nie miała środków, aby utrzymać się w takiej posłudze; „pożądała śmierci”.

Podczas sesji modlitewnej w domu ojca z przyjaciółmi nagle poczuła się tak, jakby kula ognia uderzyła ją w serce; upadła na podłogę i usłyszała, jak święta istota mówiła: „Poinformuj innych o tym, co ci objawiłem”. 31 Po tym Ellen Harmon pozostała wierna tej wizji i coraz bardziej aktywnie przemawiała do małych grup tych, którzy uwierzyli w drugie adwentowe przesłanie o rychłym powrocie Chrystusa. 30 sierpnia 1846 roku wyszła za mąż za Starszego Jamesa White’a, z którym następnie pracowała dla rozproszonych firm adwentystycznych. Pisanie, publikowanie i podróżowanie stały się sposobem na życie Białych.

W latach 1844–1884 Ellen nadal miała wiele tak zwanych „wizji otwartych” na jawie; potem miała głównie prorocze sny, czyli wizje nocne, aż do swojej śmierci 3 marca 1915 roku. Niemożliwe jest oczywiście uzyskanie dokładnego sprawozdania na temat całkowitej liczby wizjonerskich doświadczeń, jakie miała Ellen White, ale James White twierdził, że do 1868 roku doświadczyła od 100 do 200 wizji. 32 Pomiędzy 1868 a 1884 rokiem wymieniono około osiemdziesięciu dodatkowych wizji; a prawie sześćdziesiąt proroczych snów po roku 1884 wyliczono w Comprehensive Index to the Writings of Ellen G. White, oprócz czterdziestu ośmiu, których data jest niepewna. Arthur White stwierdził, że „nie zachował się żaden pełny zapis wszystkich wizji, jakie Ellen Harmon miała w tygodniach i miesiącach następujących po pierwszym objawieniu. Współczesne dokumenty wskazują, że objawienia w tych pierwszych dniach były częste. 33 Z tego wszystkiego wynika, że Ellen miał co najmniej 400 wizjonerskich doświadczeń w życiu, a być może i wiele więcej.

W jaki sposób Ellen Harmon została przekonana, że jej wizjonerskie doświadczenia i sny pochodzą bezpośrednio od Boga? Prawdopodobnie pierwszą przyczyną był charakter tego, co widziała – sceny z nieba, w których rozmawiała z aniołami, rozmawiała z Chrystusem i widziała Boga. Wierzyła, że otrzymuje ważne przesłania i ostrzeżenia z nieba. Być może na początku ważniejszy był wpływ bliskich jej osób, które wierzyły, że jej doświadczenia lub transy są dziełem Boga. Po drugim śnie w 1841 r. zwierzyła się matce ze swoich zmagań. Jej matka okazała jej współczucie i zachęciła ją do odwiedzenia Starszego Stockmana. Ellen nagrywa:

„Słysząc moją historię, położył czule ręce na mojej głowie i powiedział ze łzami w oczach: «Ellen, jesteś tylko dzieckiem. Twoje przeżycie jest najbardziej wyjątkowym przeżyciem dla osoby w twoim młodym wieku. Jezus musi cię na to przygotować jakąś specjalną pracę”. 34

Pierwsza publiczna modlitwa Ellen była dla niej tak emocjonalnym przeżyciem, że straciła świadomość tego, co się wokół niej dzieje.

„Kiedy zostałem powalony, niektórzy z obecnych bardzo się zaniepokoili i już mieli uciekać po lekarza, sądząc, że dopadła mnie jakaś nagła i niebezpieczna niedyspozycja, ale moja matka kazała im dać mi spokój, bo było dla niej jasne, że: i innym doświadczonym chrześcijanom, że to cudowna moc Boża powaliła mnie na ziemię”. 35

Ellen była pod wielkim wrażeniem religijnego i emocjonalnego podniecenia lokalnego zboru metodystów, obejmującego trans i omdlenia. 36 Wsparcie dla swojej wiary w boskie pochodzenie swoich wizji znalazła także u Jamesa White’a i Josepha Batesa. 37 W połowie XIX wieku we wspólnocie wyznaniowej adwentystów byli inni członkowie społeczności, którzy twierdzili, że mają wizje od Boga lub zostali uznani za tych, którzy mieli wizje od Boga. Ellen wspomina o wielu z nich w szkicach autobiograficznych. 38

Nie ma wątpliwości, że Ellen White twierdziła i bez wątpienia zaczęła mocno wierzyć, że otrzymywała wizje i przesłania bezpośrednio od Boga. Dziś można się zastanawiać, dlaczego Ellen White została tak łatwo zaakceptowana przez innych jako prorokini. W tym okresie historii prorocy i prorokini byli dość powszechni zarówno w Anglii, jak i w Ameryce. W tym czasie Józef Smith został uznany za proroka, a misjonarze mormońscy twierdzili, że ich kościół posiada „ducha proroctwa”. Mary Baker Eddy, także współczesna Ellen White, została założycielką i duchowym przywódcą Chrześcijańskich Naukowców. Billington zauważył, że między 1830 a 1850 rokiem „popularne były kaznodziejki. Wizje i transy były łatwo akceptowane”. 39

Arthur White, wnuk Ellen, zgadza się, że fizyczne przejawy wizjonerskich doświadczeń Ellen – choć niezwykłe i niewyjaśnione dla tamtego pokolenia – przyczyniły się do ich akceptacji jako pochodzenia nadprzyrodzonego. „Sam sposób, w jaki te wizje zostały przekazane, był jednym z wielu mocnych dowodów, które rozstrzygnęły tę kwestię w umysłach większości naocznych świadków”. 40

Na początku posługi Ellen White był okres, w którym jej akceptacja, a nie jednomyślność, miała raczej charakter próbny; z pewnością nie była postrzegana jako autorytet. W 1851 roku James White napisał w „Review and Herald” (21 kwietnia 1851):

„Dlatego każdy chrześcijanin ma obowiązek przyjąć Biblię jako doskonałą regułę wiary i obowiązku.... Nie ma prawa odwrócić się od nich [Pisma Świętego], aby nauczyć się swoich obowiązków poprzez którykolwiek z darów. Mówimy że w chwili, gdy to robi, umieszcza prezenty w niewłaściwym miejscu i zajmuje niezwykle niebezpieczną pozycję”.

W tym samym numerze „Przeglądu” dodał:

„Słowo Boże jest skałą wieczną. Na niej możemy stać z ufnością przez cały czas. Chociaż Pan daje sny, przeznaczone ogólnie dla poszczególnych osób, które je mają, aby pocieszyć, skorygować lub pouczyć w skrajnych próbach lub niebezpieczeństwach, jednak przypuszczenie, że w ogólnych obowiązkach zamierza kierować się snami, jest niebiblijne i bardzo niebezpieczne”.

Cztery lata później James White napisał, co następuje:

„Istnieje klasa osób, które są zdeterminowane, aby „ Przegląd ” i jego przewodnicy uczynili pogląd pani White sprawdzianem doktryny i wspólnoty chrześcijańskiej... Co ma wspólnego „ Przegląd” z poglądami pani W.? wszystkie opinie publikowane na łamach tego pisma zaczerpnięto z Pisma Świętego. Żaden autor „Przeglądu” nigdy nie nazwał ich autorytetem w żadnej kwestii”. 41

Dwadzieścia osiem lat później (w 1883 r.) Starszy GI Butler, ówczesny przewodniczący Konferencji Generalnej Adwentystów Dnia Siódmego, napisał, co następuje:

„Nasi wrogowie bardzo się starają, aby wyglądało na to, że robimy z tych wizji test wspólnoty. Byłoby to najbardziej absurdalne i niemożliwe, nawet gdybyśmy to zrobili. Ludzie we wszystkich częściach świata podzielają nasze poglądy, którzy nigdy nie widziałem siostry White ani o niej nie słyszałem, jak moglibyśmy wystawić je na próbę wspólnoty?... Twierdzą, że jest wśród nas wielu, którzy nie wierzą w te wizje. To prawda, a jednak są oni w naszych kościołach i Twierdzą, że... że Starsi Smith, Canright i Gage nie uwierzyli w te wizje, a jednak wszyscy z nich są członkami naszych kościołów, dwóch z nich posiada referencje duchownych, a jeden z nich sprawuje bardzo ważne urzędy ....Nie, nie poddajemy wizji próbie i nigdy tego nie robiliśmy. 42

Neal Wilson, obecny przewodniczący Konferencji Generalnej Adwentystów Dnia Siódmego, w niedawnym wywiadzie wyraził zasadniczo takie samo stanowisko.

„Kiedy dochodzimy do tego, czy trzeba wierzyć w Ellen White w takim czy innym stopniu, czy akceptować jej wizje jako rzeczywiste, czy też po prostu wyobraźnię lub powtarzanie tego, co powiedział ktoś inny – trzeba wierzyć, że te rzeczy były prawdziwe wizje, aby zostać Adwentystą Dnia Siódmego lub doświadczyć zbawienia - ten Kościół nigdy nie zajął takiego stanowiska. Mam nadzieję, że nigdy tego nie zrobi. Byłoby to wielkim gwałtem wobec daru Bożego, który został dany Kościołowi. Nigdy tak nie było w ogóle do tego celu.” 43

Z biegiem czasu Ellen White była coraz bardziej akceptowana w Kościele Adwentystów Dnia Siódmego jako osoba posiadająca władzę; a jej wpływ stał się prawdziwym prorokiem, choć sama nie chciała się tak nazywać, preferując tytuł „Wysłannik Pana”. Wierzyła, że jej dzieło obejmuje „znacznie więcej, niż oznacza słowo «prorok»”. 44

To, w co naprawdę wierzyła na temat znaczenia swojej pracy i boskiego zaangażowania w nią, jasno wynika z następujących stwierdzeń:

„Świadectwa pochodzą od Ducha Bożego albo od diabła. Przeciwstawiając się sługom Bożym, dokonujecie dzieła albo dla Boga, albo dla diabła”. 45
„Jeśli staracie się odrzucić radę Bożą, aby dostosować się do siebie, jeśli umniejszacie zaufanie ludu Bożego do świadectw, które On im wysłał, buntujecie się przeciwko Bogu z taką samą pewnością, jak Korach, Datan i Abiram… W tych listach, które piszę, w świadectwach, które składam, przedstawiam wam to, co Pan mi przedstawił. Nie piszę w gazecie ani jednego artykułu wyrażającego jedynie moje własne przemyślenia. Są tym, co Bóg otworzył przede mną w wizji – drogocennymi promieniami światła świecącymi z tronu. To prawda, jeśli chodzi o artykuły w naszych gazetach i w wielu tomach moich książek.” 46,47

Dlaczego Ellen doszła do takich wniosków dotyczących natury i znaczenia jej pracy? Być może był to proces stopniowy, przede wszystkim pod wpływem i naciskiem wszystkich wokół niej, którzy wierzyli, że jej wizjonerskie doświadczenia muszą mieć nadprzyrodzone, boskie pochodzenie. Proces ten rozpoczął się od jej pierwszych snów i trwał aż do ostatniej wizji. Jest całkiem zrozumiałe, że Ellen nabrała całkowitego przekonania, że wszystkie te sny i wizje były bezpośrednimi, boskimi objawieniami, tak że mogła w końcu powiedzieć (i uwierzyć): „W starożytności Bóg przemawiał do ludzi przez usta proroków i apostołów. W nich dni przemawia do nich na podstawie świadectw swego Ducha”. 48

Jednak za życia Ellen byli tacy, którzy kwestionowali boskie pochodzenie jej wizji. James White w 1847 roku opublikował list od „ukochanego brata” dotyczący wizji Ellen.

„Nie mogę poprzeć wizji siostry Ellen jako pochodzących z boskiego natchnienia, jak ty i ona sądzicie, że są, jednakże nie podejrzewam najmniejszego cienia nieuczciwości u żadnego z was w tej sprawie… Myślę, że to, co ona i ty które uważają za wizje Pana, są jedynie fantazjami religijnymi, podczas których jej wyobraźnia biegnie bez kontroli po tematach, które ją najbardziej interesują. Tak bardzo pochłonięta tymi marzeniami, jest zagubiona we wszystkim, co ją otacza. Marzenia są dwojakiego rodzaju: grzeszna i religijna. Jej jest ta druga.” 49

Inni sugerują przyczyny psychiczne lub fizyczne. Ellen wspomina mesmeryzm (formę hipnozy) jako przyczynę lub wyjaśnienie jej wizji. Taka możliwość nawet sama jej się nasunęła. 50

Innym wyjaśnieniem jej wizji była histeria i sugestia ta powtarzała się przez całe jej życie. Co ciekawe, Ellen zdiagnozowała u jednego ze swoich współwyznawców histerię. Ona napisała:

„Droga Siostro F., masz chorą wyobraźnię.... Wyrządzasz pozytywną krzywdę nie tylko sobie, ale innym członkom rodziny, a zwłaszcza matce... Jej umysł traci równowagę z powodu częste napady histerii, których jest zmuszona być świadkiem.” 51

Byli pierwsi współpracownicy Ellen i Jamesa, którzy odrzucali nadprzyrodzone pochodzenie wizji Ellen. Wśród nich był Izaak Wellcome, który został ochrzczony przez Jamesa White'a w 1844 roku i był aktywny w Ruchu Drugiego Adwentu. On napisał:

„Ellen G. Harmon... miała dziwnie wyćwiczone ciało i umysł... upadając na podłogę... (pamiętamy, że dwukrotnie ją łapaliśmy, żeby uchronić ją przed upadkiem na podłogę)... na spotkaniach mówiła z wielkim gwałtownie i szybko, aż do upadku, kiedy to – jak twierdziła – ukazały się jej wspaniałe widoki nieba i tego, co się tam działo. Twierdziła, że widziała, jak Chrystus opuścił urząd pośrednictwa i przyjął urząd Sędziego, zamknął drzwi miłosierdzia i wymazywała imiona z księgi życia.... Widzieliśmy ją na początku tej kariery w Polsce, Portland, Topsham i Brunszwiku, często słyszeliśmy, jak mówiła, a kilka razy widzieliśmy jej upadek i usłyszała, jak opowiadała o cudach, które, jak powiedziała, pozwolił jej zobaczyć jej niebiański Ojciec. Jej nadprzyrodzone lub nienormalne poglądy nie były łatwo rozumiane jako wizje, ale jako duchowe poglądy na rzeczy niewidzialne, które były dość powszechne wśród metodystów.... Te wizje były jedynie echem kazań Starszej [Josepha] Turnera i innych i uważamy je za produkt nadmiernie pobudzonej wyobraźni jej umysłu, a nie za fakty”. 52

Jacob Brinkerhoff i jego brat WH Brinkerhoff (wyświęcony przez Jamesa White'a) byli aktywni w pracy Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w latach 1860-65. Jakub napisał w 1884 roku:

„Pani White cieszy się wśród nich dużą opinią jako przywódczyni… częściowo dzięki swemu twierdzeniu o boskim natchnieniu. Krótko po rozczarowaniu w 1844 roku miała tak zwaną pierwszą wizję. To były czasy próby dla wiary Adwentu bez wątpienia ludzi, a ona była wtedy bardzo młoda i miała bardzo słabe zdrowie... W podnieceniu czasu i w tak słabym stanie ciała, jej umysł zdawał się opuszczać ciało, w transu, w którym umysł pozostaje aktywny i tworzy koncepcje na podstawie z góry przyjętych opinii, podniecenia związanego z danym wydarzeniem lub otaczających okoliczności. W tamtym czasie tematem zainteresowania ludu adwentowego było wśród nich doświadczenie i u niej wizja lub trans, jej umysł szedł naprzód w tym samym temacie, co było naturalną konsekwencją... Nie dziwimy się, że jej wizje uważała zarówno ona, jak i ci, z którymi się kontaktowała, za objawienia od Pana. Takie zjawiska w przyrodzie nie często się zdarzają i w czasach, gdy dziełu Bożemu przypisywano rozmaite fanatyzmy, nie jest zaskakujące, że tak właśnie było. Będąc całkowicie pochłoniętą jej poglądami i doświadczeniami religijnymi, jej umysł, będąc w stanie transu, działał w tym samym kierunku, gdy była w stanie nieczułości. Trans jest stanem nieczułości; katalepsja; ekstaza... Ci, którzy w ogóle są zaznajomieni z historią wizji pani White, przeczytali, że głównym powodem jej boskiego natchnienia jest to, że jest ona całkowicie nieczuła; ale to tylko potwierdza nasze stanowisko, że są one spowodowane jedynie niezdrowym i nienaturalnym stanem jej ciała i umysłu.” 53

To brzmi prawie tak, jakby Brinkerhoff miał zamiar nazwać to padaczką skroniową. Ale na tym poprzestał; termin ten nie został jeszcze ukuty. Nieco później w swoim artykule dodaje: „Przeoczają fakt, że one (wizje) mogą nie być natchnione ani przez Boga, ani przez Szatana, ale mogą być jedynie ludźmi lub pochodzić z jej własnego umysłu, co uważamy za prawdziwe co do ich źródło.”

Dudley Canright w 1887 roku jako przyczynę swoich wizji podał uraz głowy:

„W wieku dziewięciu lat otrzymała straszny cios w twarz, w wyniku którego złamała jej nos i prawie ją zabiła. Przez trzy tygodnie była nieprzytomna. Ten szok w jej układzie nerwowym był prawdziwą przyczyną wszystkich wizji, które miała później”. 54

W 1919 roku jako przyczynę zasugerował padaczkę. Znaczące jest, że wszystkie diagnozy symptomatyczne zastosowane w ciągu jej życia w jej doświadczeniach wizyjnych są objęte nieznaną wówczas chorobą padaczki skroniowej. 54

Doktor William Sadler, który dobrze znał Ellen White, napisał w 1912 roku:

„Nierzadko zdarza się, że osoby w transie kataleptycznym wyobrażają sobie siebie podróżujące do innych światów. W rzeczywistości wspaniałe relacje z ich doświadczeń, które spisują po zakończeniu tych ataków kataleptycznych, są tak wyjątkowe i cudowne, że służą jako podstawa do zakładania nowych sekt, kultów i religii.... Ciekawym badaniem psychologicznym jest odnotowanie, że te media transowe zawsze widzą wizje zgodne ze swoimi przekonaniami teologicznymi... Prawie wszystkie te ofiary transów i katalepsji nerwowej , prędzej czy później zaczynają wierzyć, że są posłańcami Boga i prorokami Nieba i bez wątpienia większość z nich jest w tej wierze szczera. Nie rozumiejąc fizjologii i psychologii swoich dolegliwości, szczerze zaczynają przyglądać się swoim osobliwym doświadczeniom psychicznym jako coś nadprzyrodzonego, podczas gdy ich wyznawcy ślepo wierzą we wszystko, czego nauczają, ze względu na rzekomy boski charakter tych tak zwanych objawień”. 55

Sadler napisał do Ellen w 1906 r. dziewięciostronicowy list w odpowiedzi na jej zaproszenie, w którym prosił każdego, kto „miał wątpliwości i poważne sprawy w związku ze świadectwami, które złożyłem, o przedstawienie swoich zastrzeżeń i krytyki”. 56 Arthur L. White opublikował fragmenty długiego listu Sadlera, zawierające listę pytań zadanych przez Sadlera.

Dr Gregory Holmes i dr Delbert Hodder przedstawili artykuł zatytułowany „Ellen G. White i Kościół Adwentystów Dnia Siódmego: wizje czy częściowe napady złożone?” na spotkaniu Amerykańskiej Akademii Neurologii w Toronto w maju 1981 r. Artykuł został podsumowany w Journal of Neurology w następujący sposób:

„Kościół Adwentystów Dnia Siódmego narodził się w okresie po „wielkim rozczarowaniu” w 1844 r. Główną postacią w tworzeniu tego głównego wyznania protestanckiego była Ellen G. White. Jej 100 000 stron pisma ustępuje jedynie Biblii pod względem określającą doktrynę Kościoła dla milionów członków na całym świecie. Ellen White była uważana za „Prorok Boga”, która otrzymała instrukcje i przewodnictwo poprzez nadprzyrodzone wizje, które nadal stanowią dla większości adwentystów dowód jej boskiego natchnienia.
„W wieku 9 lat Ellen White doznała poważnego urazu głowy. Po wyzdrowieniu jej osobowość uległa zmianie, stała się introspekcyjna, niezwykle moralistyczna i religijna, w wyniku czego stała się płodną czytelniczką i pisarką. W wieku 17 lat Ellen White przeżyła swoje pierwsze „zaklęcie”, którym było Wizje te charakteryzowały się sporadyczną aurą, zmienionym stanem świadomości z wpatrywaniem się lub przewracaniem oczami, ogólnym automatyzmem, uporczywą mową, halucynacjami wzrokowymi i słuchowymi oraz letargiem powizji i amnezją dotyczącą zdarzeń występujących podczas wizja.
„Na podstawie historii urazów głowy, zmian osobowości i opisów wizji sugerujemy, że Ellen White miała napady częściowe złożone”. 57

Artykuł ukazał się także w „Toronto Star” 23 maja 1981 r.; a wersja została opublikowana przez Hoddera w Evangelica , listopad 1981.

Częściowe napady złożone są typowe dla jednej postaci padaczki, która obejmuje układ limbiczny mózgu, w tym płaty skroniowe. Był czas, kiedy większość ludzi uważała, że epilepsja oznacza skurcze mięśni i drgawki, którym może towarzyszyć pienienie się w ustach i gryzienie języka. Ten rodzaj padaczki rzeczywiście występuje, ale są też inne rodzaje padaczki. Wszystkie formy padaczki wynikają z nieprawidłowego funkcjonowania komórek nerwowych w mózgu. Takie nieprawidłowe działanie może powodować nieprawidłowe reakcje w aktywności mięśni na dużych obszarach ciała, ale istnieje wiele innych układów i funkcji, na które może to mieć wpływ, szczególnie w przypadku padaczki płata skroniowego. Należą do nich funkcje endokrynologiczne, tętno, oddychanie, świadomość, myśli, pamięć, sny, mowa, pisanie, nastrój, zachowanie, temperament, seksualność i inne.

Konkretne objawy, które będzie objawiał się u pacjenta z padaczką, zależą od lokalizacji uszkodzonych neuronów (w tym od tego, w której połowie mózgu), ciężkości i zakresu uszkodzenia zaangażowanych komórek nerwowych oraz od tego, jakie inne odległe neurony podlegają uszkodzeniu. głównego ogniska w mózgu. Objawy wynikające z pierwotnego uszkodzenia mózgu mogą nie być widoczne przez wiele lat. 58 Opóźnienie to może wynikać z końcowych skutków długotrwałego procesu zmian tkankowych po uszkodzeniu mózgu. Courville 59 cytuje Earla i wsp., którzy podają, że w 31,2% przypadków klinicznych padaczki psychoruchowej występowało uszkodzenie czaszkowo-mózgowe pozanosowe. Gomes 60 , który przeanalizował 3636 przypadków padaczki płata skroniowego, był w stanie ustalić etiologię [przyczynę] u 64 procent pacjentów. Spośród nich w 38 procentach przypadków przyczyną był uraz.

Napady padaczkowe występują okresowo, ale ich częstotliwość może się znacznie różnić. Napady mogą być także wywoływane przez czynniki wewnętrzne i zewnętrzne, takie jak lęk, depresja, zmęczenie i sen; a w przypadku niektórych typów padaczki pacjenci mogą wywołać atak poprzez hiperwentylację (celowo lub podczas stresu), mruganie przy jasnym świetle, usłyszenie nagłego głośnego hałasu, ucisk na tętnice szyjne w szyi, a nawet niektóre osoby poprzez czytanie. Niektórzy pacjenci mogą mieć przeczucie, że nadchodzi napad drgawkowy i czasami możliwe jest przerwanie napadu. Ellen przynajmniej raz była w stanie oprzeć się wizji i nie była w stanie mówić po niej przez prawie dwadzieścia cztery godziny. 61

Ellen podczas wizji nie była świadoma swojego otoczenia, a później doznała amnezji z powodu tego, co wydarzyło się wokół niej podczas wizji; jednak była w stanie przypomnieć sobie, co widziała i czego doświadczyła w samej wizji. Jest to typowe dla częściowego złożonego napadu padaczkowego w padaczce skroniowej.

Twierdzono, że Ellen nie oddychała podczas swoich wizji; jednak nigdy nie popadła w sinicę. (Ale często mówiła podczas wizji – do tej czynności potrzebowała powietrza). George I. Butler w 1874 r. potwierdził to, mówiąc, że jej „twarz zachowuje swój naturalny kolor, a krew krąży normalnie”. W bardziej szczegółowych sprawozdaniach z wizji Ellen odnotowano, że kiedy wyszła z wizji, doświadczyła „głębokiego wdechu, po którym po około minucie nastąpił kolejny i bardzo szybko wznowiono naturalne oddychanie”. Oddech Ellen mógł być prawie niezauważalny. Nic dziwnego, że ze względu na ograniczenie normalnego oddechu niektórzy z obecnych doszli do wniosku, że Ellen w ogóle nie oddycha. Donoszono , że w przypadku padaczki płata skroniowego oddychanie może zostać zatrzymane na krótkie okresy (bezdech), a następnie spowolnione. Wśród objawów napadów psychoruchowych Lennox wymienia fakt, że oddychanie u tych pacjentów może różnić się od hiperwentylacji do bezdechu (braku oddechu). Całkowity brak oddechu może trwać tylko przez bardzo krótki czas, ale prawie niezauważalny oddech może trwać przez długi czas. 63 Czasami ten pozorny „brak oddychania” podczas wizji był wysuwany jako dowód, że wizje Ellen muszą mieć nadprzyrodzone pochodzenie.

Automatyzm (automatyczne działania, których pacjent nie jest świadomy) jest częstym objawem padaczki skroniowej. Ellen okazała to załamując ręce; powolne, pełne gracji ruchy ramion, ramion i dłoni; i chodzenie tam i z powrotem podczas wizji. Ta perypatetyczna manifestacja wydaje się znacząca, ponieważ najbardziej niezwykłe osiągnięcia automatyzmu u chorych na padaczkę skroniową miały miejsce w tym obszarze.

W 1888 roku Hughlings Jackson opisał pięćdziesiąt przypadków padaczki objawiającej się aurą lub stanem śnienia, włączając kilka dość ekstremalnych przykładów automatyzmu. Przydarzyło się to lekarzowi, który był pacjentem Jacksona. w jednym ze swoich doświadczeń jechał pociągiem podmiejskim i miał wysiąść na czwartej stacji. Pamiętał, jak minął drugą stację, ale następną rzeczą, jaką pamiętał, był fakt, że stał na schodach swojego domu i szukał klucza do drzwi. wysiadł z pociągu na właściwej stacji, oddał bilet przy bramce, przeszedł pół mili i przeszedł na drugą stronę ulicy do swojego domu – niczego z tego nie pamiętał. Było to zachowanie automatyczne, przez które cierpiał na amnezję. 64 Co ciekawe, inny z pacjentów Jacksona nazwał swoje napady padaczkowe „wizjami”. Lunatycy mogą bezpiecznie otwierać drzwi i wchodzić po schodach, ale nie pamiętają swoich czynów; jest to automatyzm.

Co tak naprawdę zaobserwowali ci, którzy byli obecni podczas wizji Ellen? Na szczęście dostępnych jest wiele dość szczegółowych raportów autorstwa niektórych osób, które były obecne, gdy Ellen brała udział w jednym ze swoich wizjonerskich doświadczeń, w tym Jamesa White'a i JN Loughborough, którzy twierdzili, że widzieli ją w wizjach około pięćdziesiąt razy. Arthur L. White przedstawił nam obszerne podsumowanie relacji tych naocznych świadków:

  1. Bezpośrednio przed wizją zarówno pani White, jak i inne osoby w pomieszczeniu miały głębokie odczucie obecności Boga.
  2. Gdy wizja się rozpoczęła, pani White wydała okrzyk: „Chwała!”. lub „Chwała Bogu!” czasami powtarzane.
  3. Nastąpił spadek sił fizycznych.
  4. Wtedy pojawiła się nadprzyrodzona siła.
  5. Nie było oddechu, ale serce biło normalnie, a policzki miały naturalny kolor. Najbardziej krytyczne badania nie wykazały żadnych zaburzeń w układzie krążenia.
  6. Czasami słychać było okrzyki wskazujące na prezentowaną scenę.
  7. Oczy były otwarte, nie pustym spojrzeniem, ale jakby uważnie coś obserwowała.
  8. Pozycja może się różnić. Czasami siedziała; czasami w pozycji leżącej; czasami chodziła po pokoju i mówiła o przedstawionych sprawach, wykonując pełne wdzięku gesty.
  9. Była całkowita nieświadomość tego, co się z nią działo. Nie widziała, nie słyszała, nie czuła ani nie postrzegała w żaden sposób bezpośredniego otoczenia ani wydarzeń.
  10. Zakończenie wizji sygnalizowane było głębokim wdechem, po którym po około minucie nastąpił kolejny i bardzo szybko przywrócono naturalne oddychanie.
  11. Zaraz po wizji wszystko wydawało się bardzo ciemne.
  12. W krótkim czasie odzyskał wrodzone siły i zdolności. 65,66

Loughborough donosi także o wizji z 1846 roku, której Ellen Harmon doświadczyła w obecności Josepha Batesa. Mówiła w ten sposób o czymś, co wydawało się być planetami. Pani Truesdale, która była obecna na tym spotkaniu, cytuje Loughborough:

„Wkrótce zauważyliśmy, że była niewrażliwa na rzeczy ziemskie... Po głośnym policzeniu księżyców Jowisza, a wkrótce po księżycach Saturna, dała piękny opis pierścieni tego ostatniego. Następnie powiedziała: „Mieszkańcy są wysoki, majestatyczny lud, tak odmienny od mieszkańców ziemi. Grzech nigdy tu nie wszedł.” 67

Ellen relacjonuje także swoją planetarną wizję w Early Writings , gdzie widziała Enocha wśród mieszkańców jednej z planet. 68

Omawiając dalej to, czego według Ellen White doświadczyła podczas swojej pierwszej wizji, Arthur White dodaje bardzo jasny obraz zasadniczych cech jej doświadczenia i podsumowuje je w następujący sposób:

„Tak więc jest jasne, że wydawało jej się, że widzi, czuje, słyszy, jest posłuszna i działa, wykorzystując swoje zwykłe zdolności, podczas gdy w rzeczywistości tak nie było; ale działo się to w ten żywy sposób, pozornie poprzez wykorzystanie zwykłych zdolności narządy zmysłów, że prawdy i informacje z całą mocą wywarły wpływ na jej umysł. Później opowiedziała o tym lub napisała własnymi słowami. 69,70

Kiedy zachowane zapisy dotyczące szczegółów wizji Ellen G. White porówna się z objawami częściowych napadów złożonych w padaczce skroniowej, odkryje się uderzające podobieństwo. Daly 71 wspomina, że „złożone napady częściowe polegają na zmianie treści świadomości ... halucynacje złożone napadów częściowych «formują się» w tym sensie, że stanowią w pełni rozwinięte, rozpoznawalne doświadczenie zmysłowe, które w rzadkich przypadkach może: w rzeczywistości być wspomnieniem rzeczywistego doświadczenia. Ważnym punktem natury tej zmienionej treści świadomości jest to, że stanowi ona ingerencję w płynący strumień świadomości pacjenta... Nieważne, jak żywe, złożone lub „prawdziwe” doświadczenie napadu [napadu], pacjent rozpoznaje, że jest to doświadczenie narzucone mu. Jego świadomość jest „rozdwojona” i nadal może pozostać obiektywnym obserwatorem, świadkiem tych osobliwych wydarzeń.

Doświadczenie napadu jest zwykle inicjowane przez tak zwany objaw, czyli aurę, która często obejmuje pewne odczucia w nadbrzuszu lub inne automatyczne objawy. Może pojawić się uczucie strachu lub halucynacja wąchania czegoś, czego Ellen White wielokrotnie doświadczała jako zapachu róż lub po prostu „kwiatów”. Poczuła zapach fiołków, a innym razem „zbierała kwiaty i rozkoszowała się ich zapachem”. Innym razem „uklękła przy łóżku i zanim padły pierwsze słowa prośby, poczuła, że pokój napełnił się zapachem róż. Podnosząc głowę, żeby zobaczyć, skąd pochodzi ten zapach, zobaczyła, że pokój zalany był delikatnym zapachem , srebrzyste światło.” 73

Arthur White, opisując wizjonerskie przeżycie Ellen w 1901 roku, podczas którego unosił się „słodki zapach jakby pięknych kwiatów”, dodał: „Wiedziała, co to znaczy”. Najwyraźniej zauważanie tego zapachu było częstą częścią wizji Ellen. Często na początku swoich wizji widziała także jasne światło, które zalewało pomieszczenie lub pojawiało się w różnej intensywności, kolorach i kształtach. Widzenie jasnych świateł i różnych kolorów jest bardzo częste w przypadku częściowych napadów złożonych u epileptyków. Ellen stwierdziła:

„No cóż, kiedy się modliłem i wysyłałem swoją prośbę, w pomieszczeniu było, jak to miało miejsce sto lub więcej razy, delikatne światło krążące po pokoju i zapach podobny do zapachu kwiatów, piękny zapach kwiatów. " 74

Jeśli poważnie potraktować stwierdzenie „sto lub więcej razy”, to krążące światło i zapach kwiatów musiały być obecne niemal w każdej wizji. Halucynacje muzyczne (również związane z jasnym światłem) były obecne w doświadczeniach Ellen, 75 , podobnie jak w napadach padaczki płata skroniowego.

Główne wydarzenie w wizjach Ellen jest również porównywalne do tego, co następuje w przypadku napadów częściowych złożonych, zarówno krótkich, jak i długich. Williams podsumował podstawowe cechy tych napadów w następujący sposób:

„wszelkie rozpoznanie, niezależnie od tego, jak proste jest, opiera się na pamięci, podobnie jak cały ruch, i istnieje po prostu coraz bardziej złożony wzorzec wykorzystania przeszłych doświadczeń, od rozpoznawania najprostszej formy wizualnej lub słuchowej po intelektualne radzenie sobie ze skomplikowanym percepcyjnym wydarzenie." 76

Gastaut zauważył, że myśli, które zajmowały umysł pacjenta przed napadem, mogą równie dobrze stać się przedmiotem samego napadu. Najwyraźniej zdarzało się to często, a może zawsze, w wizjach Ellen.

Gloor i wsp. w 1982 r., omawiając wyniki stymulacji mózgu u swoich pacjentów z padaczką skroniową, wyrazili podobne zdanie. Pomysł, że:

„stymulowanie «kogo» wydaje się ważniejsze niż stymulowanie «gdzie» w układzie limbicznym staje się zrozumiałe, ponieważ reakcje odzwierciedlają jednocześnie funkcjonalną rolę stymulowanego obszaru i przeszłe indywidualne doświadczenia pacjenta.” 78

Diagnoza MG Kellogga

Doktor MG Kellogg napisał następującą ocenę wizji Ellen White w liście z 3 czerwca 1906 roku do swojego młodszego brata, Johna Harveya Kellogga:

„W 1868 roku, po rozmowie z doktorem Trallem, zacząłem podejrzewać, że wizje pani White mogą nie być takie, jak sądziliśmy, i od tego czasu przyglądam się zarówno pani White, jak i jej wizjom, snom i świadectwa....
„Widziałem panią White w wizji wiele razy pomiędzy 1852 a 1859 rokiem, za każdym razem była po prostu w stanie katalepsji. Za każdym razem była nagle chwytana, traciła przytomność i pozostawała nieprzytomna przez cały czas atak trwał; wszystkie funkcje życiowe zostały zredukowane do najniższego poziomu umożliwiającego życie; tętno prawie ustało i bardzo rzadkie oddechy tak słabe, że niedostrzegalne z wyjątkiem krótkich zdań; źrenice rozszerzone do dużej szerokości, słuch przytępiony; w rzeczywistości wszystkie jej zmysły były tak przytępione, że nie widziała, nie czuła ani nie słyszała; w rzeczywistości była całkowicie nieświadoma, jednak jej umysł był niezwykle aktywny, działanie było automatyczne i całkowicie mimowolne, a cała wizja była zbiorową mentalną próbą poprzednich koncepcji, scen , medytacje i sugestie tak żywo odtwarzane w jej umyśle, że stały się dla niej żywą rzeczywistością.Katalepsja przybiera wiele postaci u różnych ofiar, ale w jej przypadku nastąpiła pewna faza wszystkich form. Widziałem wiele przypadków. Opis stanu pani W., który widziała podczas wizji, sporządzony przez pani LM Hall, zgadza się z moim.

Przedłużone wizje

Lennox zwrócił uwagę, że napady trwające kilka godzin mogą występować raz lub dwa razy w roku; oraz że im częstsze są napady, tym większe jest prawdopodobieństwo, że będą krótkotrwałe. 79 Częściowe napady złożone trwają zwykle od kilku sekund do kilku minut, ale mogą również trwać kilka godzin, a rzadko dni. Arthur White stwierdził na temat czasu trwania wizji Ellen:

„Chociaż niektóre wizje miały bardzo długi charakter, czasami trwały ponad godzinę, a czasami cztery godziny, zdarzały się też przypadki, gdy wizje były bardzo krótkie… tylko kilka minut, a w niektórych przypadkach , sekundy." 80

Napady padaczkowe płata skroniowego, które trwają długo i trwają nawet kilka dni, można zaliczyć do stanu padaczkowego częściowego złożonego. Takie długotrwałe napady mogą w rzeczywistości składać się z wielu krótkich napadów występujących w tak krótkich odstępach czasu, że wydają się być jednym, zwłaszcza dla nieprzeszkolonego obserwatora. Możliwe jest również, że po napadzie wystąpi długotrwały stan splątania psychicznego, który ponownie może jawić się jako kontynuacja napadu. Gdyby znanych było więcej szczegółów na temat trzy- i czterogodzinnych wizji Ellen White, można by w sposób odpowiedzialny postawić ostateczną diagnozę. 81

Po zakończeniu częściowego złożonego napadu pacjent może przejść przez krótki okres wyczerpania i pewnego automatyzmu, co później powoduje amnezję. Stopniowo powraca samoświadomość i świadomość; takie było także doświadczenie Ellen. Jeśli wizja miała zostać spisana, nie można było tego zrobić, dopóki dana osoba nie wyzdrowiała po ataku. A zapisując wizję, w pełni świadomy pacjent mógł także zinterpretować wizję, dodając ją lub odejmując. Przy przymusie pisania taka relacja mogłaby rzeczywiście stać się obszerna.

Większość pacjentów ze stanem padaczkowym cierpi na napady drgawkowe, ale u około 25–30 procent występują napady częściowe złożone, które nie mają charakteru drgawkowego. W tej ostatniej grupie „nie zgłoszono jeszcze żadnych dowodów trwałego pogorszenia się stanu intelektualnej”. 82,83,84 Konwulsyjny, uogólniony stan padaczkowy występuje w padaczce typu grand mal, natomiast w postaci częściowej złożonej występuje rzadko.

Ostatnio zwrócono uwagę, że jeśli u pacjenta wystąpi długotrwały atak stanu padaczkowego, będzie to skutkować zdecydowanie poważnym pogorszeniem jego zdolności umysłowych. Zatem Ellen White nie mogła być epileptyczką. Argument ten opiera się na niezrozumieniu różnicy między padaczką konwulsyjną (taką jak grand mal) a typem niedrgawkowym (takim jak padaczka płata skroniowego).

Stan padaczkowy typu konwulsyjnego jest rzeczywiście groźny nie tylko ze względu na pogarszający się wpływ na możliwości intelektualne pacjenta, ale także dlatego, że długotrwałe, szybkie skurcze mięśni powodują poważne, złożone zaburzenia metaboliczne, które zagrażają życiu. 85 Długotrwałe ataki konwulsyjne są tak poważne, że należy je jak najszybciej zakończyć zastrzykami silnego leku uspokajającego, aby zapobiec uszkodzeniu mózgu. Ellen nie doświadczyła żadnych z tych konsekwencji w wyniku swoich długotrwałych wizji, ponieważ jej napady nie były drgawkowe i miały charakter częściowo złożony.

Napady padaczkowe płata skroniowego

Penfield opisał funkcję płata skroniowego jako związaną z „interpretacją obecnych doświadczeń w świetle przeszłych doświadczeń”. Co więcej, płat skroniowy zawiera sekwencyjny zapis świadomości, zapis, który został zapisany podczas wcześniejszych doświadczeń pacjenta.” W 1933 roku Penfield odkrył, że kiedy elektrycznie stymulował pewne grupy komórek nerwowych w płacie skroniowym, pacjent „przeżywał” na nowo - jak w ruchomym obrazie lub „retrospekcji" - to, czego doświadczono w taki czy inny sposób wcześniej w życiu. Innymi słowy, system płata skroniowego rejestruje wszystkie doświadczenia, jakie przeżyła dana osoba, a nawet jeśli jest to poza bezpośrednie przypomnienie danej osoby (zapomniane), jest ono nadal rejestrowane i może zostać przywrócone do świadomości poprzez sztuczną stymulację elektryczną lub wyładowanie elektryczne w mózgu podczas napadu padaczkowego.86,87 Wyniki tych eksperymentów potwierdziły to, co zostało stwierdzone zasugerował dawno wcześniej Jackson i inni, że mózg trwale przechowuje nasze przeszłe doświadczenia, które podlegają przywołaniu.To przypomnienie przeszłych wydarzeń, myśli i wrażeń jest podstawą tego, czego doświadczają pacjenci w przypadku napadów częściowych złożonych. 88

W przeszłości używano różnych terminów na określenie padaczki skroniowej. Jednym z nich była padaczka psychoruchowa; ale Światowa Organizacja Zdrowia przyjęła ogólne określenie padaczki skroniowej dla tej choroby oraz bardziej ograniczone określenia napadów częściowych płata skroniowego i częściowych napadów złożonych w przypadku określonych typów napadów płata skroniowego, które bardzo różnią się od padaczki uogólnionej lub wielkiej padaczki .

Objawy padaczki skroniowej są liczne i można je podzielić na te związane z samymi napadami (tzw. napadowe) i te pomiędzy napadami (międzynapadowe).

Początek napadu w padaczce skroniowej zwykle objawia się nagłym zaprzestaniem wykonywania jakichkolwiek czynności przez pacjenta. Następnie może nastąpić okres automatyzmu, taki jak mlaskanie, załamywanie rąk, chodzenie lub inne zachowania, których pacjent nie będzie pamiętał. Pacjent może nawet nadal przewracać strony książki, tak jak to zrobiła Ellen. 89 Pacjent może również doświadczać halucynacji węchowych kwiatów lub substancji o nieprzyjemnym zapachu. Następnie następują „złożone poznawcze doświadczenia płata skroniowego”, które Wilder Penfield nazwał „retrospekcjami” („odtworzeniami”), „halucynacjami psychicznymi” lub „napadami drgawkowymi”. 90 Obejmują one halucynacje związane z przeszłymi doświadczeniami i reaktywację strumienia świadomości.” 91,92

„Penfield zwraca uwagę, że epileptyk doświadcza podwójnego doświadczenia odtworzenia przeszłości ze świadomością teraźniejszości podczas halucynacji empirycznej. Halucynacja sichosensoryczna pochodząca z płatów skroniowych może obejmować dowolną modalność sensoryczną lub ich kombinację mianowicie wzrokowe, słuchowe, węchowe, smakowe, przedsionkowe, dotykowe lub „nieopisane” halucynacje opisane przez Williamsa”. 93,94

Podczas napadu pacjent może siedzieć, leżeć, a nawet chodzić i mówić, będąc całkowicie nieświadomym tego, co dzieje się wokół niego. W czasie napadu pacjent może odczuwać radość, uniesienie, depresję, a często także strach – tak jak to zrobiła Ellen White w swoich wizjach. Automatyzm może pojawić się ponownie już pod koniec napadu, a jego zakończenie oznacza, że pacjent zaczyna reagować na pytania i polecenia. U niektórych pacjentów po zakończeniu napadu występuje okres o różnym stopniu splątania, tzw. faza ponapadowa. Pacjenci najczęściej będą pamiętać to, czego doświadczyli lub widzieli podczas napadu, ale nie to, co działo się wokół nich. 95

Według doniesień niektóre złożone napady częściowe rozpoczynają się od nieruchomego spojrzenia, inne od ruchu i wpatrywania się, a trzeci typ od „ataku upuszczenia”. Dreifuss stwierdził: „Obiektywizm, z jakim pacjenci ze złożonymi napadami częściowymi mogą opisywać swoje halucynacje, jest niezwykle ważnym punktem diagnostycznym”. 96

Myśli występujące w napadzie częściowym złożonym można nazwać ideałami, obejmującymi myśli, nad którymi pacjent już wcześniej się rozmyślał i nad którymi nie ustaje. Pomysły te mogą być powtarzane w wielu atakach. „Jego treść może być osobista, metafizyczna lub nawet transcendentalna (o śmierci, wieczności) lub może być całkiem obiektywna (zafiksowanie na ideowej treści zdania przeczytanego lub usłyszanego na początku napadu)”. 97

Objawy behawioralne w padaczce płata skroniowego

Od ponad wieku wiadomo, że u pacjentów cierpiących na padaczkę skroniową często występują zaburzenia psychiczne. Wiele z tych nieprawidłowości wynika bez wątpienia ze specyficznych uszkodzeń mózgu, ale niektóre mogą wynikać ze społecznych i emocjonalnych skutków bycia epileptykiem. Landolt zwraca uwagę, że już w 1938 roku donoszono, że aż 50 procent pacjentów z padaczką skroniową cierpiało na zaburzenia psychiczne.

Pacjenci cierpiący na padaczkę skroniową mogą również wykazywać specyficzne objawy pomiędzy napadami. Objawy te zaliczane są do międzynapadowych (pomiędzy napadami) i wskazują na stan aktywności behawioralnej, będący częścią padaczki i wynikający ze zmian patologicznych w układzie limbicznym płata skroniowego. Wielu obserwatorów klinicznych katalogowało te objawy behawioralne na przestrzeni lat. Waxman i Geschwind w 1975 roku opublikowali artykuł zatytułowany The Interictal Behavior Syndrome of Temporal Lobe Epilepsy, 99 , w którym opisali zmiany w zachowaniach seksualnych i religijności pacjentów oraz tendencję do obszernego, kompulsywnego pisania.

W ostatnich latach kilku epileptologów opublikowało listy tych objawów. Zostały one podsumowane przez Beara i Fedio (1977) oraz Beara (1979), 100 i obejmują pogłębienie emocji, euforię, smutek, złość, wrogość, hiposeksualność, poczucie winy, kłótliwość, hipermoralizm, kompulsywność, lepkość (lepkość, skłonność do bycia powtarzalne), poczucie osobistego znaczenia i przeznaczenia, wielokrotne nawrócenia, głębokie i często specyficzne przekonania religijne, zainteresowanie spekulacjami filozoficznymi, moralnymi lub kosmologicznymi, poczucie humoru, poczucie zależności i bierności (kosmiczna bezradność), paranoja (podejrzliwość, nadinterpretacja motywów i zdarzenia) i hipergrafię. 101

Nie wszyscy pracownicy epileptologii są jeszcze całkowicie przekonani, że wszystkie objawy wymienione przez Beara i Fedio występują wyłącznie w padaczce skroniowej. Hermann i Riel w 1981 roku dyskutowali, czy objawy te są specyficzne dla padaczki płata skroniowego, czy też można je spotkać w innych typach padaczki. Doszli do wniosku: „Cztery cechy (poczucie osobistego przeznaczenia, zależność, paranoja, zainteresowania filozoficzne) były znacząco podwyższone w grupie z TLE (padaczką skroniową), co w pewnym stopniu potwierdza koncepcję zmian w zachowaniu i myśleniu, które występują w TLE, ale niekoniecznie w innych postaciach padaczki.” Pozostałe cechy wymienione przez Beara i Fedio stwierdzono zarówno u pacjentów cierpiących na padaczkę skroniową, jak i u tych z uogólnionymi napadami padaczkowymi. 102

Blumer stwierdził, że zmiany w zachowaniu i osobowości zaczynają się około dwa lata po wystąpieniu napadów i są „związane z przewlekłym nadmiernym wyładowaniem neuronów w środkowych płatach skroniowych i obszarach przyległych”. Wspomina, że emocjonalność, hiposeksualność i zmiany nastroju to trzy główne zmiany charakteru i że religijność pacjenta może stać się „niezręczna lub natrętna dla innych”. 103

Geschwind [1979] 104 zauważył, że zwiększone zainteresowanie pacjentów z padaczką skroniową kwestiami filozoficznymi, moralnymi lub religijnymi często kontrastuje z ich wykształceniem. W 1977 roku Geschwind 105 zasugerował, że „zmiany osobowości w przebiegu padaczki płata skroniowego mogą w pewnym sensie być najważniejszym schorzeniem w psychiatrii”. Jednakże ani Geschwind, ani nikt inny nie twierdził, że te cechy występują tylko w padaczce płata skroniowego; ale ich częstotliwość występowania indywidualnie i jako grupa w TLE jest znacząca. Nie można by się spodziewać, że wszyscy pacjenci cierpiący na padaczkę skroniową będą wykazywać wszystkie możliwe objawy tej choroby. Rozległość i ciężkość powodującego uraz głowy lub wielkość i lokalizacja nowotworu będą miały wpływ na określenie różnorodności i nasilenia objawów pacjenta. W przypadku Ellen G. White wiemy, że po urazie głowy pozostawała nieprzytomna przez okres trzech tygodni; że przez cały odcinek cierpiała na amnezję; oraz że następnie nie mogła uczęszczać do szkoły z powodu objawów emocjonalnych, fizycznych i neurologicznych. Nie należy się dziwić, że u Ellen wystąpiło tak wiele objawów występujących w padaczce skroniowej.

W 1974 roku Waxman i Geschwind opisali hipergrafię, którą zaobserwowali u siedmiu pacjentów z padaczką płata skroniowego:

„Historie przypadków podsumowane powyżej są uderzające, ponieważ w każdym przypadku występowała niezwykła tendencja pacjenta do obszernego pisania, zazwyczaj w sposób skrupulatny. Każdy z autorów obserwował wielu innych pacjentów oprócz tych siedmiu, u których istniały dowody na istnienie zaburzenia płata skroniowego i który także pisał w niezwykłym stopniu. W literaturze można znaleźć liczne wzmianki o okolicznościowym i pedantycznym charakterze mowy epileptyków płata skroniowego. Opisując pacjenta z napadami psychomotorycznymi, Kraeplin już w 1906 roku odnotował, że pacjent „ daje spójny, choć bardzo rozwlekły opis jego stanu…” Wierzymy, że obszerne i w niektórych przypadkach kompulsywne pisanie, które zaobserwowaliśmy u pacjentów z padaczką płata skroniowego, odzwierciedla wcześniej udokumentowane pogłębienie reakcji emocjonalnej w obecności stosunkowo zachowane funkcje intelektualne. W tym kontekście nie jest zaskakujące, że w mowie niektórzy pacjenci z padaczką z płata skroniowego są opisywani jako osoby uzależnione od okoliczności, pedantyczne lub wykazujące „lepkość” lub „lepkość”. 106

Pierwszą pacjentką, o której rozmawiali Waxman i Geschwind, była „24-letnia praworęczna kobieta, która zaczęła mieć napady padaczkowe w wieku 10 lat i zaburzenia zachowania w wieku 15 lat”. Po badaniu i leczeniu nadal miała ataki, stała się „pobożna i doświadczyła co najmniej pięciu nawróceń religijnych”. Ustalono, że uszkodzenie mózgu znajdowało się w prawym płacie skroniowym. Doświadczała halucynacji wzrokowych z „niebiesko-zielonym migającym światłem” i wykazywała „duże zainteresowanie zagadnieniami mistycznymi, a zwłaszcza znaczeniem istnienia i losami wszechświata. Skarżyła się również na brak zainteresowania czynnościami seksualnymi”. Spędzała kilka godzin dziennie na pisaniu, w tym poezji, „zwykle o tematyce moralnej lub filozoficznej”. Piosenkę, której się nauczyła, skopiowała kilkaset razy i „czuła się zmuszona do ciągłego pisania słowa”. 107

Sachdev i Waxman 108 w 1981 roku zbadali częstość i stopień hipergrafii w padaczce płata skroniowego, wysyłając listy do wszystkich pacjentów przyjętych do szpitala w Palo Alto Veterans Administration Medical Center i wypisanych w latach 1972-1978 z rozpoznaniem padaczki lub napady padaczkowe. Poproszono ich, aby w miarę swoich możliwości odpowiedzieli na pytania dotyczące ich obecnego stanu zdrowia, zrozumienia choroby i zmiany, jaką choroba spowodowała w ich życiu.

Osoby, u których zdiagnozowano padaczkę skroniową, w swoich odpowiedziach użyły od 4200 do 5540 słów; osoby z możliwym rozpoznaniem padaczki skroniowej użyły od 120 do 475 słów, natomiast osoby bez cech padaczki skroniowej użyły od 33 do 120 słów. Sachdev i Waxman doszli do wniosku, że „hipergrafia jest jedną ze stosunkowo bardziej oczywistych cech zespołu zachowania międzynapadowego”.

Geschwind podsumował swoje ustalenia w następujący sposób:

„Stopień hipergrafii u wielu z tych pacjentów jest uderzający. W ten sposób pacjenci mogą regularnie pisać eseje lub kazania. Jeden z pacjentów miał kufry wypełnione swoimi pismami. Jeden z pacjentów neurologa z Nowej Zelandii podarował mu ponad dwadzieścia tomów wybranych przez siebie książek. prace pisane ręcznie. Ostatnio widziałem pacjenta, u którego rozwinęła się padaczka skroniowa po częściowej resekcji jednego płata skroniowego podczas usuwania tętniaka. Nigdy nie miał zainteresowań intelektualnych, ale po pojawieniu się padaczki płata skroniowego zaprzątnęła go myśl, że miał misję napisania czegoś ważnego.” 109

Naturalnie pojawia się pytanie: czy każdy płat skroniowy jest w pewnym stopniu hipergraficzny? Czy jest charakterystyczny dla epileptyków płata skroniowego, czy występuje także w przypadku innych padaczek? Hermann i jego współpracownicy zbadali tę kwestię w 1983 r. 110 Przebadali grupę 138 pacjentów, z których 90 miało TLE; 29 z padaczką ogólną; i 15 o typie mieszanym. Wszystkim tym pacjentom wysłano list podobny do tego, który Sachdev i Waxman wysłali do swoich pacjentów. Odkryli, że pacjenci ze skupiskiem w płacie skroniowym „miali wyższy wskaźnik odpowiedzi w porównaniu z padaczką inną niż płat skroniowy”. Jeśli uznać hipergrafię za zjawisko typu „wszystko albo nic”, „wtedy długość litery sugerowałaby poparcie dla specyficzności epilepsji płata skroniowego/hipergrafii, ponieważ dwie najdłuższe litery (1176 i 1229 słów) zostały napisane przez osoby z TLE”. Średnia długość liter w grupie chorych na padaczkę płata innego niż skroniowy wynosiła 371 słów, w przypadku płata skroniowego 296 słów. (Dwa najdłuższe listy z grupy TLE przeprowadzone przez Sachdeva i Waxmana miały długość 5540 i 4200 słów). Hermann i in. zasugerowali, że „w dalszych badaniach w tej dziedzinie należy podjąć próbę ustalenia, czy hipergrafię najlepiej zdefiniować jako stopniowaną czy zjawisko „wszystko albo nic”.

Przymus pisania był wyraźnie widoczny u Ellen G. White. Napisała i to w niemal niewiarygodnej ilości; tak że w chwili jej śmierci w 1915 r. jej dorobek literacki liczył grubo ponad 100 000 stron, w tym 4000 artykułów w periodykach kościelnych. 111 Wydrukowane strony dziewięciu tomów jej Świadectw obejmują 4812 stron, natomiast seria „Konflikt wieków” liczy 3603 strony. Napisała ponadto wiele listów, które nie zachowały się, zwłaszcza we wcześniejszych latach swojej twórczości. Prowadziła także pamiętnik i obszerny dziennik.

Ellen zaczęła pisać publicznie w 1845 r. Aby przed śmiercią w 1915 r. osiągnąć 100 000 stron, musiałaby codziennie pisać średnio co najmniej trzy i pół strony, niezależnie od tego, czy była zdrowa, czy chora, w szabaty, w podróży lub uczęszczanie na konferencje.

Wpis w jej pamiętniku z 12 czerwca 1892 roku ilustruje obszerne pisanie, które stanowiło część jej codziennego życia.

„Napisane artykuły: praca misjonarska, 15 stron, papier listowy. AT Robinson, 13 stron; Siostra Ings, 5 stron; Brat Lockwood, 5 stron; Sara McEnterfer, 2 strony; Ella May i Mable White, 4 strony. Duży dokument dla CH Jonesa w odniesieniu do wydawnictw i instytucji zdrowotnych. JE White, 12 stron. Wysłał brata Wesselsa 5 stron listu do Starszego EJ Wagonera do Londynu, do Starszego Washburna w Anglii, 1 strona. 112

Razem stanowiło to 62 strony, nie licząc „dużego dokumentu” dla CH Jonesa. Ale bardziej znaczący niż całkowita ilość, którą napisała, jest przymus i presja, jaką odczuwała, aby pisać. Widać to już wyraźnie w artykule, który napisała do redaktora „ Day Star” po tym, jak 20 grudnia 1845 r. opublikował on jej tzw. pierwszą wizję. Powiedziała: „Moja wizja, którą opublikowałeś w „Day Star”, została napisana pod głębokim wpływem poczucie obowiązku, nie spodziewając się, że to opublikujesz. 113

„Czułem, że powinienem odpocząć, ale nie widziałem szansy na ulgę. Kilka razy w tygodniu przemawiałem do ludzi i pisałem wiele stron osobistych świadectw.... Krew napływała mi do mózgu, często powodując, że czułem się nieswojo. zatoczyłem się i prawie upadłem. Często krwawiłem z nosa, zwłaszcza gdy próbowałem pisać. Byłem zmuszony odłożyć pisanie na bok, ale nie mogłem zrzucić na siebie ciężaru niepokoju i odpowiedzialności… Następnie napisałem list część tego, co mi pokazano w odniesieniu do Instytutu, ale nie mogłem wydobyć całego tematu z powodu ciśnienia krwi w mózgu... Przypuszczałem, że po kilku dniach odpoczynku będę mógł ponownie wznowić pisanie. z wielkim żalem stwierdziłem, że stan mojego mózgu uniemożliwia mi pisanie. Porzucono pomysł pisania zeznań, czy to ogólnych, czy osobistych, i odczuwałem ciągły niepokój, ponieważ nie mogłem ich napisać. 114 ( Świadectwa , t. 1, s. 576-577)

To wczesne poczucie obowiązku pozostało przez całe jej długie życie, czemu towarzyszyło stale rosnące poczucie misji i Bożego wybrania, tak często wyrażane w jej pismach i wykładach. To głębokie przekonanie o szczególnej, danej przez Boga misji wobec świata ilustrują następujące wypowiedzi w jej pismach:

„Nie miałem zielonego pojęcia, aby pisać tak, jak to zrobiłem, ale Pan nieustannie kierował moimi myślami, dopóki nie otrzymałeś sprawy, którą przesyłam”. 115
„W porze nocnej Pan udziela mi wskazówek za pomocą symboli, a następnie wyjaśnia ich znaczenie. Daje mi słowo i nie śmiem odmówić przekazania go ludowi”. 116
„Bóg dał mi świadectwo dla swego ludu, którego nie dał nikomu innemu, i muszę złożyć to świadectwo, które jest jak ogień zamknięty w moich kościach”. 117,118
„Nie piszę ani jednego artykułu w gazecie, w którym wyrażam jedynie moje własne pomysły. Są one tym, co Bóg otworzył przede mną w wizji”. 119,120
„W dawnych czasach Bóg przemawiał do ludzi przez usta proroków i apostołów. W dzisiejszych czasach przemawia do nich przez świadectwa swego Ducha”. 121
„Fizycznie zawsze byłem naczyniem popękanym, a jednak w mojej starości Pan w dalszym ciągu namawia mnie przez swego Ducha Świętego, abym napisał najważniejsze księgi, jakie kiedykolwiek ukazały się kościołom i światu”. 122,123

W liście, który Ellen napisała do Lucindy Hall 8 kwietnia 1876 roku, napisała:

„W tym czasie mam szczególną pracę, aby spisać to, co pokazał mi Pan.... Poczułem, że muszę zaniedbywać wszystko, aby wydobyć te zapisy. Nie uczestniczyłem w spotkaniach przez dwa tygodnie.... Podczas gdy Elders Wagoner i Loughborough są nią, pozwalam im pracować, a wszystkie siły skupiam na jednym celu – pisaniu… Mam do wykonania wielką pracę, która była wielkim ciężarem dla mojej duszy. Jak wspaniale, nikt oprócz Pana nie wie.” ( Review and Herald , 16 sierpnia 1973, s. 6)

Inną ilustrację jej przymusu pisania można znaleźć w liście z 1906 roku do George'a Amadona:

„Wieczorem po szabacie udałem się na spoczynek i aż do wpół do dziesiątej odpoczywałem bez bólu i bólu. Nie mogłem spać. Otrzymałem pouczenia i rzadko kiedy leżę w łóżku po otrzymaniu takich pouczeń… Wstałem z łóżka. i pisałem przez pięć godzin tak szybko, jak moje pióro było w stanie narysować linie”. 124

Arthur White zwrócił także uwagę na obszerne pisma Ellen i jej poczucie przymusu pisania:

„Pisz, pisz, pisz, czuję, że muszę i nie zwlekaj” – napisała Ellen w 1844 roku. W tych słowach streszcza się cel jej najważniejszego dzieła... Jej doświadczenia z dzieciństwa i wykształcenie nie były takie jak normalnie pomyślelibyśmy o osobie, która w naturalny sposób nadaje się do spędzenia życia na pisaniu... Kiedy podsumowujemy tę historię, okazuje się, że pani White była pisarką obszerną. Obecnie aktualne księgi EG White mają 18 000 stron. Biorąc to pod uwagę i wcześniejsze wydania, których nakład jest już wyczerpany, mamy w sumie 22 000 stron. Możemy dodać do tego ponad 2000 artykułów, które ukazały się w naszych czasopismach różnych wyznań. Te zmniejszone strony książki dałyby nam kolejne 12 000 stron. Do tego dochodzi wiele tysięcy stron rękopisów, które ze względu na swój lokalny lub osobisty charakter nie zostały opublikowane.” 125

Zauważono już, że Geschwind zwrócił uwagę na głębokie obawy filozoficzne, moralne i religijne, jakie manifestują osoby z padaczką skroniową, silnie kontrastując z ich wykształceniem. 126 Kiedy połączy się to z niepohamowaną potrzebą pisania, pokusa pożyczania materiałów od innych w ogromnych proporcjach może stać się nie do odparcia. Wezwanie „pisz, pisz, pisz” można łatwo zmienić na „pożyczaj, pożyczaj, pożyczaj”. Pod silnym przymusem religijnym taka pisarka potrafiła wmówić sobie, że to Bóg kazał jej znaleźć materiał, który chciała przepisać; i że po prostu wypełniała boski obowiązek i podszepty Ducha, aby kopiować pisma innych i publikować je pod własnym nazwiskiem.

Ron Graybill omówił ostatnio szerokie zapożyczenia Ellen White i wskazuje również na przymus pisania Ellen jako możliwą przyczynę szerokiego korzystania z niepotwierdzonych źródeł.

„Kiedy zakres jej pisarstwa rozszerzył się, najpierw na tematy zdrowotne, a później na historię, pani White znalazła się w sytuacji, w której trudno było uniknąć plagiatu. Jej ograniczone wykształcenie nie przygotowało jej do szerokiego zakresu tematów, które próbowała podejmować. Niemniej jednak czuła się „potężnie zobowiązana" do pisania. „Czy powinnam oprzeć się pokusie pisania, kiedy jestem tak obciążona?" zapytała. „Muszę być posłuszna poruszeniom Ducha Bożego lub wycofać się z jakichkolwiek związku z pracą.” „Nie przypisuję sobie zdolności do pisania artykułów w gazecie ani pisania książek, które publikuję.” powiedziała. „Z pewnością nie mogłam ich stworzyć. Otrzymuję światło przez ostatnie czterdzieści pięć lat i przekazuję naszemu ludowi światło dane mi z Nieba.” Ten silny obraz siebie jako natchnionej pisarki mógł utrudniać jej zdolność uświadomienia sobie, jak bardzo jej pisma zależały od innych autorów. Ledwie mogła wyczuć stopień, w jakim jej wizje i sny zostały ukształtowane przez jej lekturę, i w ten sposób doszła do przekonania, że jej objawienia były oryginalnymi źródłami tego, co napisała. 127

Ile Ellen skopiowała? Najwyraźniej nikt jeszcze tego dokładnie nie wie, ale jest to wyraźnie ogromne. Od 1887 roku, kiedy Canright po raz pierwszy zwróciła uwagę na jej plagiat, William Peterson, Ingemar Linden, Ronald Numbers, Jonathan Butler, Don McAdams, Walter Rea, Warren H. Johns, Ron Graybill i inni dodawali do gromadzących się dowodów jej życia przez całe życie: niewymieniona zależność od źródła. 128

Robert W. Olson w „Adventist Review” z 23 lutego 1984 roku stwierdził, że „prawdopodobnie 50 procent lub więcej materiału zawartego w książce [ Wielki bój ] zostało zaczerpnięte z innych źródeł”. Dopiero dalsze badania ostatecznie ustalą, ile więcej niż „50 procent” zostało faktycznie skopiowanych od innych autorów w tej książce Ellen. Niektórzy szacują, że może to być nawet 90 proc., jednak chyba nie jest zbyt istotne, czy pożyczana jest połowa, czy dziewięć dziesiątych. Ellen musiała pisać i aby wyprodukować taką ilość, nie miała innego wyjścia, jak tylko skopiować od innych; i to, przy pomocy swoich sekretarek, zrobiła dobrze.

Wydaje się, że zapożyczenia literackie Ellen rozpoczęły się już w jej pierwszym artykule opublikowanym w Day Star z 24 stycznia 1846 r., w którym relacjonowała swoją tak zwaną pierwszą wizję z grudnia 1844 r. Najwyraźniej miała przed sobą broszurę „Doświadczenie chrześcijańskie” Williama E. Foya”, opublikowanej i objętej prawami autorskimi w 1845 r. Jej dług wobec Foy jest widoczny w wielu miejscach jej artykułu, ale najbardziej uderzające jest miejsce, w którym przewodnik Foy mówi: „Ci, którzy jedzą owoce tego drzewa, wracają nigdy więcej na ziemię” (str. 14). Ellen z kolei każe Jezusowi powiedzieć: „Ci, którzy jedzą owoce tej ziemi, nie wracają już więcej na ziemię” 129

Powtarzalność

Łatwo zauważalną cechą padaczki płata skroniowego jest uporczywość, lepkość lub lepkość – forma automatyzmu, która dotyczy zarówno mowy, jak i pisma, w której jednostka powtarza słowa, frazy, zdania lub, jak to określił Fenton, „a. tendencja do trzymania się każdej myśli, uczucia i działania.” 130 Na przykład wiele osób, które widziało Ellen White, doświadczyło wizji, donosi, że na początku wizji często wołała „chwała, chwała, chwała”. Daly opisuje opisany przez Penfielda i Jaspera przypadek chłopca, który „na początku ataków usłyszał głos wołający «Sylvere, Sylvere, Sylvere» – imię pacjenta”. Słychać było, jak czterdziestopięcioletni mężczyzna mówił: „Mamo, mamo, mamo”. A uznany agnostyk wielokrotnie powtarzał: „Boże, Boże – o mój Boże”. 131 Podświadomości Ellen łatwo byłoby wybrać powtórzenie „chwała, chwała, chwała”, ponieważ słowo chwała było powszechnie używane na spotkaniach metodystów, na które uczęszczała, gdy była nastolatką.

Ellen dała dowód tej powtarzalności w swojej pierwszej publikacji, kiedy jako osiemnastolatka szesnaście razy powtórzyła słowa „widziałem”. Trzy tygodnie później w drugim artykule dla tego samego czasopisma trzynaście razy użyła słowa „widziałem”. Dwa miesiące później w artykule w The Little Remnant Scattered Abroad użyła słowa „Widziałam” trzydzieści pięć razy. Powtarzanie tej fazy staje się coraz bardziej zauważalne w pismach Ellen, aż na niektórych stronach prawie każde zdanie zaczyna się od tych słów, jak widać w jej artykule w czasopiśmie Present Truth z 1849 r ., gdzie w trzynastu zdaniach użyła „widziałem” lub „ Pokazano mi „jedenaście razy”. 132

Wiele innych słów rozpoczynających się lub osadzanych w jej zdaniach ilustruje tę samą powtarzalność - słowa takie jak „oni” i „ty”. Można to łatwo zauważyć we wszystkich jej wczesnych publikacjach, szczególnie na pierwszych stu stronach pierwszego tomu jej Świadectw i drugiego tomu Darów duchowych . W późniejszych wydaniach jej twórczości wyeliminowano większość powtórzeń, zwłaszcza „widziałem” i „pokazano mi”. Być może początkowo częste używanie w jej pismach słowa „widziałem” było postrzegane jako potwierdzenie twierdzeń o boskim natchnieniu. Z biegiem czasu redaktorzy znacznie ograniczali dowody na to powtarzanie się, ale nigdy nie wyeliminowali ich całkowicie. 133,134

Syn Ellen, WC White, zgodził się, że „w oryginalnych rękopisach… było wiele powtórzeń”. Ellen napisała w 1906 roku:

„Dopóki mój mąż żył, działał jako pomoc i doradca. Pouczenia, które otrzymałam w wizji, zostały przeze mnie wiernie spisane... Potem wspólnie zbadaliśmy sprawę, mój mąż poprawiał błędy gramatyczne i eliminował niepotrzebne powtórzenia. 135

Później „oczekiwano, że sekretarze… pominą to, co było wyraźnie niepotrzebnymi powtórzeniami”. Arthur White uważał również, że „w niektórych oryginalnych rękopisach” jest wiele powtórzeń, podczas gdy Ellen była „zakłopotana wieloma troskami i ciężarami”. 136

Wiele powtórzeń, które nie były tak niepożądane, jak „widziałem”, pozostało nawet w jej późniejszych pismach. Szczególnie znaczące są przypadki, w których reprezentowała innych mówiących lub piszących z taką samą powtarzalnością, jak to robiła. Na przykład: „Powiedział anioł: «Bądźcie czyści, którzy niesiecie naczynia Pańskie», «Bądźcie czyści, którzy niesiecie naczynia Pańskie». 137

Ellen miała dwie wizje 5 stycznia 1849 roku w Rocky Hill w stanie Connecticut. W drugiej wizji zobaczyła czterech aniołów zmierzających w stronę ziemi ze specjalną misją. Jezus „patrzył ze współczuciem na resztkę,... podniósł ręce i głosem pełnym litości zawołał: «Krew moja, Ojcze, krew moja, krew moja, krew moja»... Wtedy ujrzałem anioła.. .krzyczy donośnym głosem: „Trzymaj! Trzymaj! Trzymaj! Trzymaj!” W tym samym roku napisała także: „Usłyszałam, jak anioł mówił: «Przyspiesz szybkich posłańców, przyspiesz szybkich posłańców»”. 138 Rok później zacytowała pytanie anioła: „Czy tacy mogą wejść do nieba?” Inny anioł odpowiedział: „Nie, nigdy, nigdy, nigdy”. 139

W raporcie Ellen z wizji, która miała miejsce 14 marca 1852 roku w Ballston, podano, co następuje:

„Jeśli grzechy nie pójdą wcześniej na sąd, nigdy nie pójdą. Twój lud, twój lud, twój lud, twój lud nie jest gotowy, nie jest gotowy, nie jest gotowy. W tym czasie jeden odkryty grzech zmiażdży duszę. Niebo nie da żadnego odpowiedź. Ten czas wypróbuje dusze ludzkie. Nastąpi zamieszanie i ich pragnienia nie zostaną spełnione. Czy nie widzicie? ...Przygotujcie się! Przygotujcie się! Przygotujcie się! Prawie gotowe... Widzę, widzę tych, którzy miejcie tę wspaniałą nagrodę, ofiarę, aby ją zdobyć... Pomóżcie dzieciom się przygotować, coś trzeba zrobić. Ja! Ja! O Jezu, zlituj się i przebacz swoim błądzącym dzieciom. 140

W 1852 roku w Vergennes Ellen powiedziała o Jamesie White’u: „Spłynęła na niego moc Boża… powiedział: «Mam nadzieję, że to zgaśnie! W imię Pana, mam nadzieję, że to zgaśnie!»” 141 142 143 144

W wizji Ellen White z 1850 r. Suttona mamy następujący przykład:

„Wtedy zobaczyłem, że musimy pić głęboko, głęboko wodę ze źródła... Zobaczyłem, że brat Bates musi być otwarty, gotowy oddać to, co cenne, gdy zaświeci jasne światło. Zobaczyłem, że musimy być bardziej jak Jezus.... Widziałem Jakuba i brata Batesa: powiedział anioł: zjednoczcie się, zjednoczcie się, pasterze, aby nie rozproszyły się owce. Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was umiłowałem. Pływajcie, pływajcie, pływajcie, zanurzcie się głęboko, głęboko , głęboko w oceanie Bożej miłości. Widziałam, że trzeba zwyciężyć...” 145

3 stycznia 1875 roku w Battle Creek Ellen miała wizję opisaną przez WC White'a, która ukazała niektóre typowe cechy napadu płata skroniowego, w tym powtarzalność. Była chora na grypę i siedziała w dużym fotelu, owinięta ciepłymi kocami.

„Wtedy matka podjęła się modlić i ciężkim głosem konia wypowiedziała dwa lub trzy zdania prośby. Nagle jej głos załamał się czysty i melodyjny i usłyszeliśmy dźwięczny krzyk: «Chwała Bogu!» Wszyscy spojrzeliśmy w górę i zobaczyliśmy, że miała wizję. Jej ręce były złożone na piersi. Jej oczy były skierowane uważnie w górę, a usta były zamknięte. Nie było oddechu, chociaż serce nadal pracowało. Kiedy patrzyła uważnie w górę, na jej twarzy pojawił się wyraz niepokoju. Odrzuciła koce i podchodząc do przodu, chodziła tam i z powrotem po pokoju. Załamując ręce, jęczała: „Ciemno! Ciemno! Wszystko ciemno! Tak ciemno!” Potem, po kilku chwilach ciszy, zawołała z naciskiem i rozjaśnieniem na twarzy: „Światło! Trochę światła! Więcej światła! Dużo światła!… Po wykrzyknikach na temat świateł usiadła na krześle .” 146 147 148

W 1868 roku napisała: „Nie przyjmie połowy ofiary. Wszystko, wszystko, wszystko należy do Boga”. 149 W Early Writings (wyd. 2, 1882) napisała: „Powiedział anioł: «Przygotujcie się, przygotujcie się, przygotujcie się, będziecie musieli umrzeć większą śmiercią, aby W 1868 r. napisała: «On nie przyjmie połowy poświęcenie. Wszystko, wszystko, wszystko należy do Boga”. 149 W Early Writings (wyd. 2, 1882) napisała: „Powiedział anioł: «Przygotujcie się, przygotujcie się, przygotujcie się, będziecie musieli umrzeć dla świata większą śmiercią niż jeszcze nie umarliście!” 150

Wydaje się jasne, że w wielu przypadkach słowa przypisywane aniołom i Chrystusowi formułowane są z charakterystyczną dla Ellen powtarzalnością – „lepkością” epilepsji płata skroniowego. W książkach takich jak późniejsze wydania Wielkiego Kontrowersji i kolejnych książkach, takich jak Desire of Ages i Acts of the Apostles , w których znajduje się tak wiele materiału sparafrazowanego od innych autorów i które zostały dobrze zredagowane, można by się spodziewać niewiele z jej charakterystycznych cech. tendencja do powtarzania; ale pewne dowody pozostały.

Pod koniec pobytu w Australii Ellen miała wizję, o czym poinformowała GB Starra:

„Byłem tak samo rozbudzony jak teraz i ukazał się nade mną rydwan ze złota i konie ze srebra, a Jezus w królewskim majestacie siedział w rydwanie... Potem usłyszano słowa, które potoczyły się po rydwanie chmury z rydwanu z ust Jezusa, „Fannie Bolton jest twoją przeciwniczką! Fannie Bolton jest twoją przeciwniczką!” powtórzono trzy razy. „Teraz” – powiedziała Siostra White – „Miałam tę samą wizję około siedem lat temu, kiedy moja siostrzenica Mary Clough pisała o moich pismach”.

Powtórzyła także „harcerstwo, harówka, harówka” w liście z 1892 roku z Australii. Jeszcze później napisała: „Otrzymałam list od Starszego Daniellsa w sprawie dodania kolejnego budynku do biura Review and Herald. Odpowiedź, jaką udzielam, brzmi: nie, nie, nie”. Na początku grudnia 1914 roku zeznała, że w porze nocnej słyszała głosy wołające: „Natarcie! Natarcie! Natarcie! Nacierajcie do bramy!” 154

W 1901 roku Ellen powiedziała: „Nie daj Boże! Broń Boże, bracia”. W liście z 1904 roku napisała: „Odcinajcie się, odcinajcie się – oto moje przesłanie”. 155 „Pierwszy rozdział Księgi Daniela… czytaj, czytaj, a czytając, stań się mądry nie według własnego wyobrażenia, ale mądry jak Daniel”. „ Nie byłoby wielkich trudności, jakie istniały w Battle Creek. Nie byłoby wielkiego niedostatku środków”. 157 W liście, który napisała do AG Daniells i WW Prescott 20 maja 1904 r., donosi, że Chrystus mówił: „Zjednoczcie się, zjednoczcie się, zjednoczcie się w doskonałej harmonii”. 158159

Horace Shaw w swojej rozprawie doktorskiej z 1959 r. zamieścił wyniki kwestionariusza, który rozesłał pocztą do osób, które mogły znać Ellen White osobiście. Jedna z korespondentek doniosła o spotkaniu, w którym uczestniczyła, podczas którego przemawiała Ellen. „Po czymś, co wydawało się jej pożegnalnym przestrogą, zawahała się przez chwilę, a potem powiedziała: «Bądź rozsądny, bądź rozsądny, bądź rozsądny»”. 160

Hipermoralizm

Inną cechą pism Ellen G. White jest hipermoralizm, trzeźwość, brak poczucia humoru i liczne nawoływania. Jest to szczególnie widoczne w pismach, które były przeznaczone dla jej współwyznawców. Typowym tego przykładem jest list napisany do Drogiej Siostry E. w 1873 roku:

„Pokazano mi, że potrzebujesz gruntownego nawrócenia. Nie jesteś teraz na dobrej drodze do osiągnięcia pokoju i szczęścia, które z pewnością otrzyma prawdziwy pokorny, niosący krzyż wierzący... Masz egoistyczne usposobienie. Myślisz głównie o sobie, o sprawianiu sobie przyjemności... Zaniedbujesz radosne zaangażowanie się w pracę, którą Bóg ci powierzył. Zaniedbujesz zwykłe, proste obowiązki stojące bezpośrednio na twojej drodze... Nie uczysz się, aby uszczęśliwiaj innych... Oddajesz się marzycielskiemu nawykowi, z którym trzeba się zerwać... Nie poprawiasz się tak szybko, jak mógłbyś i tak jak powinieneś... Byłeś chmurą i cieniem w rodzinie. ..Nie miałeś łaski Bożej w swoim sercu... Uwielbiasz myśleć i rozmawiać o młodych mężczyznach. Ich uprzejmość interpretujesz jako szczególny szacunek dla siebie. Pochlebiasz sobie... Reformację należy rozpocząć w rodzinie twojego ojca Rodzina. Nosisz piętno charakteru swojego ojca. Powinieneś starać się unikać jego błędów i skrajności... Nie kochasz dzieci. W istocie nie kocha się niczego, co wymaga stałego, gorliwego i wytrwałego wysiłku.” 161

W tym siedmiostronicowym liście 75 zdań zaczyna się od „ty”, a dodatkowe 115 razy „ty” pojawia się w środku zdań, co stanowi przykład osądzania i hipermoralizmu obserwowanego u osób z padaczką skroniową, tak często spotykanych w Pisma Ellen. 162

Hipermoralizm i hiperetyka u chorych na padaczkę skroniową są ściśle powiązane z ich poczuciem humoru, lepkością, dbałością o szczegóły i samokontrolą. Waxman i Geschwind w 1975 roku napisali:

„Często występuje uderzające zaabsorbowanie szczegółami, szczególnie jeśli chodzi o kwestie moralne lub etyczne lub jedno i drugie. Dla tych pacjentów nie ma drobiazgów... Zaabsorbowanie szczegółami i jasnością oraz głębokie poczucie prawości są widoczne w przemówieniach wielu naszych pacjentów.” 163

Inni badacze opisali to zjawisko:

„Wszystkie zdarzenia są dla tych pacjentów poważne… Mogą nadmiernie przejmować się kwestiami moralnymi i angażować się w dobre i złe sprawy w raczej błahych sprawach… Należy rozważyć, czy każda kwestia jest dobra czy zła, wraz ze wszystkimi konsekwencjami; nie ten problem można łatwo porzucić; tym pacjentom nudzi się mowa i często odczuwają potrzebę zapisywania swoich myśli w długich pismach; zazwyczaj brakuje im poczucia humoru. 164

Osoby z padaczką skroniową są nie tylko hiperetyczne, ale często także hiperreligijne. Dla nich ich własnym duchownym może brakować głębokich przekonań religijnych... Te podstawowe cechy powodują pogłębienie reakcji emocjonalnych z nadmiernym naciskiem na cechy dobra i zła, dobra i zła. 165

Silne podejście do kwestii moralnych i etycznych jest prawdopodobnie pożądaną cechą; Jednakże sposób, w jaki ta cecha jest wykonywana i wyrażana, jest istotny w odniesieniu do padaczki płata skroniowego. To nadmierne zainteresowanie trywialnymi kwestiami, obsesja na punkcie kwestii moralnych, brak zrozumienia i tolerancji dla rozbieżnych opinii i wynikający z tego osąd i potępienie tych, którzy się różnią, wyróżniają tych pacjentów. Często towarzyszy temu poczucie boskiej misji i władzy. Nazywa się ich „sztywnymi” i prawdopodobnie nie zmienią swojego punktu widzenia.

Jak zauważył Beard, u tych pacjentów występuje ociężałość, rozwlekłość i otępienie, a także egocentryzm, obłudne wypowiedzi i lepkość. 166

Hipermoralizm Ellen ilustruje jej dyskusja na temat ubioru:

„Pokazano mi, że niektórzy z ludu Bożego naśladują modę tego świata i szybko tracą swój szczególny, święty charakter, który powinien ich wyróżniać jako lud Boży. Wskazano mi starożytny lud Boży, a następnie doprowadzono mnie do porównajcie ich ubiór ze sposobem ubierania się w tych ostatnich dniach. Cóż za różnica! Co za zmiana! Wtedy kobiety nie były tak odważne jak teraz. Kiedy wychodziły do ludzi, zakrywały twarz zasłoną [sic!]. W tych ostatnich Dzisiejsza moda jest haniebna i nieskromna... Małe czepki odsłaniające twarz i głowę pokazują brak skromności... Młodzi i starzy, Bóg was teraz testuje. Decydujecie o swoim własnym wiecznym przeznaczeniu. Wasza duma, wasza miłość podążać za modą świata, wszyscy jesteście postawieni na szalę, a ciężar zła straszliwie ciąży na was... Wielu, jak widziałem, schlebiało sobie, że są dobrymi chrześcijanami, którzy nie mają ani jednego promienia światła od Jezu... I widziałem, że Pan w niebie ostrzył swój miecz, aby ich wytępić. 167-171

Jeśli chodzi o dzieci bawiące się w szabat, miała taką radę:

„Rodzice, przede wszystkim troszczcie się o swoje dzieci w szabat. Nie pozwólcie, aby naruszały święty dzień Boży, bawiąc się w domu lub na świeżym powietrzu. Równie dobrze możecie sami łamać szabat, jak pozwolić na to swoim dzieciom a kiedy pozwalacie swoim dzieciom błąkać się i bawić w szabat, Bóg uważa was za łamiących szabat.” 172

[Napisała też:]

„Od dawna planowałem porozmawiać z moimi siostrami i powiedzieć im, że z tego, co Pan miał przyjemność mi pokazać od czasu do czasu, wynika, że jest wśród nich wielka wada... Ich słowa nie są tak dobrane i dobrze dobrane takie, jakie powinny być kobiety, które otrzymały łaskę Bożą. Są zbyt zaznajomione ze swoimi braćmi. Zatrzymują się wokół nich, skłaniają się do nich i wydają się wybierać ich towarzystwo. Są bardzo zadowoleni z ich uwagi. Ze światła, które dał mi Pan, nasze siostry powinny obrać zupełnie inną drogę. Powinny być bardziej powściągliwe, wykazywać mniej śmiałości i zachęcać do „wstydu i trzeźwości". Zarówno bracia, jak i siostry, w towarzystwie oddają się zbyt wiele jowialnym rozmowom Kobiety wyznające pobożność oddają się żartom, żartom i śmianiu się.” 173174
„Nie należy pozwalać sobie na błahe, zwykłe rozmowy. Bóg sprawdza każdą tajemnicę życia”. 175
„Pokazano mi, że prawdziwi naśladowcy Jezusa dla przyjemności porzucą pikniki, datki, pokazy i inne spotkania”. 176
„W przypadku wielu młodych kobiet tematem rozmów są chłopcy, w przypadku młodych mężczyzn – dziewczęta... Rozmawiają o tych tematach, które najczęściej krążą w ich umysłach. Anioł rejestrujący zapisuje słowa tych chłopców, którzy wyznają, że są chrześcijanami i dziewczyny." 177
„Żarty, żarty i światowe rozmowy należą do świata… Komunikacja otwarta między Bogiem a jego duszą… nie spowoduje lekkomyślności ani pozoru uśmiechu, ale rozjaśni umysł”. 178
„Nie igraj już, moja siostro, z własną duszą i z Bogiem. Pokazano mi, że główną przyczyną waszych odstępstw jest miłość do ubioru... i znajdujecie w sobie zaledwie iskrę miłości Bożej wasze serca... Pokazano mi, że zasady naszego kościoła są bardzo niedoskonałe. Wszelkie okazywanie pychy w ubiorze, co jest zakazane w Słowie Bożym, powinno być wystarczającym powodem do dyscypliny kościelnej. 179
„Jeśli tego nie zrobimy, nasze kościoły ulegną demoralizacji”. 180

Być może związane ze sprzeciwem Ellen wobec „światowych rozmów” było jej ostrzeżenie przed książkami z opowiadaniami i czytaniem fikcji:

„Drogi Bracie E: ...byłem bardzo zaskoczony, gdy przeczytałem Twoją rekomendację dotyczącą Chaty Wuja Toma, Robinsona Crusoe i TAKICH KSIĄŻEK. Grozi Ci niebezpieczeństwo, że staniesz się nieco nieostrożny w swoim pisaniu... Wielokrotnie widziałem zło płynące z czytania takie książki.” 181

Ellen również czuła się zmuszona wypowiadać się przeciwko rowerom, tenisowi i krykietowi.

„Pokazano mi rzeczy wśród naszych ludzi, które nie były zgodne z ich wiarą. Wydawało się, że panuje moda na rowery. Pieniądze wydano na zaspokojenie entuzjazmu w tym kierunku, który lepiej, znacznie lepiej byłoby zainwestować w budowę domów modlitwy. ..Był między nimi duch niezgody i niezgody co do tego, który z nich powinien być największy. Duch był podobny do tego, który objawił się podczas meczów baseballowych na boisku uczelni. Powiedział mój Przewodnik: „Te rzeczy są obrazą Boga”. " 182

Napisała także:

„Pokazano mi widok rzeczy, w którym uczniowie grali w tenisa i krykieta. Następnie udzielono mi wskazówek dotyczących charakteru tych rozrywek. Przedstawiono mi je jako rodzaj bałwochwalstwa, podobnie jak bożki narodów …Aniołowie Boży… wstydzili się, że taką wystawę urządzają wyznające się dzieci Boże”. 183

Oprócz straszliwych konsekwencji, jakie Ellen przypisywała masturbacji, groziła równie przerażającym skutkom noszącym treski:

„Moda ładuje głowy kobiet sztucznymi warkoczami i poduszkami… które podgrzewają i pobudzają ośrodki nerwów rdzeniowych w mózgu… Działanie krwi na dolne, czyli zwierzęce narządy mózgu, powoduje nienaturalną aktywność i ma tendencję do lekkomyślność w moralności, a umysłowi i sercu grozi niebezpieczeństwo zepsucia. W miarę jak narządy zwierzęce są pobudzane i wzmacniane, moralność ulega osłabieniu. Moralne i intelektualne władze umysłu stają się sługami zwierząt... Wielu straciło swą podążając za tą zniekształcającą modą, popadnij w beznadziejne szaleństwo”. 184

Hiposeksualność

Wykazano, że częstym objawem padaczki płata skroniowego jest hiposeksualność. Walker i Blumer 185 stwierdzają, że taka zmieniona seksualność „jest... depresją doświadczeń seksualnych, a nie tylko upośledzeniem ekspresji genitaliów. Osoba, u której rozwinęła się epilepsja przed okresem dojrzewania, może nigdy nie zaznać doświadczeń psychoseksualnych”. Blumer zwrócił uwagę, że zarówno hiposeksualność, jak i „lepkość” są stabilnymi objawami padaczki płata skroniowego i ujawniają się około dwa lata po wystąpieniu padaczki.

Taka hiposeksualność została wyeliminowana u pacjentów z padaczką skroniową poprzez chirurgiczne usunięcie zajętego obszaru płata skroniowego. Oziębłość lub niski popęd seksualny są objawami hiposeksualizmu. Shukla 186 i wsp. podali, że „hiposeksualność wydaje się być wyłącznie powiązana z padaczką skroniową” (w porównaniu z padaczką uogólnioną) i że ci pacjenci „nie okazali się tym zaniepokojeni”. W badaniu Shukli dwudziestu ośmiu z czterdziestu czterech pacjentów było hiposeksualnych. 64% pacjentek było hiposeksualnych i „brało udział w stosunkach seksualnych tylko na wielokrotne prośby mężów”. Shukla donosi również, że wśród pacjentów Gastauta i Colomba dwie trzecie było hiposeksualnych.

Badając Ellen G. White pod kątem cechy hiposeksualności, musimy pamiętać, że jej pierwotny wypadek miał miejsce, gdy miała dziewięć lat, prawdopodobnie przed okresem dojrzewania. Wyszła za mąż w wieku osiemnastu lat, miała czterech synów i owdowiała w wieku pięćdziesięciu trzech lat. Ellen nie wyszła ponownie za mąż i zmarła w wieku osiemdziesięciu siedmiu lat.

Ellen dużo pisała o relacjach między płciami i seksualności. Jej rady na temat najmłodszych sugerują niebezpieczeństwo dopuszczania do towarzystwa małych dzieci odmiennej płci. Wydaje się, że motywacją tej rady była obawa, że te małe dzieci mogą doznać pobudzenia seksualnego i paść ofiarą wyniszczającej praktyki masturbacji.

„To szybki wiek. Mali chłopcy i dziewczęta zaczynają zwracać na siebie uwagę, kiedy powinni być w przedszkolu, ucząc się skromności i dobrych manier. Jaki jest skutek tego powszechnego mieszania się? Czy zwiększa to czystość u młodzieży którzy tak się gromadzą? Nie, w istocie! To wzmaga pierwsze pożądliwe namiętności; po takich spotkaniach młodzież ulega szaleństwu diabła i oddaje się swoim podłym praktykom. 187

Dorosłej Ellen udzieliła następującej rady:

„Popadliście w smutny błąd, który jest tak powszechny w tym zdegenerowanym wieku, szczególnie w przypadku kobiet. Za bardzo kochacie płeć przeciwną... Wydaje się, że sporo wiecie o przewidywanych małżeństwach, piszecie i mówicie o tych rzeczach. To jest powoduje tylko niedostatek twojej duszy... Wyrządziłeś sobie wielką niesprawiedliwość, pozwalając, aby twój umysł i rozmowy skupiały się na miłości i małżeństwie. 188
„Wielu rodziców nie zdobywa wiedzy, którą powinni mieć w życiu małżeńskim... Zjednoczyli się w małżeństwie z wybranym przez siebie przedmiotem i dlatego rozumują, że małżeństwo uświęca pobłażanie niższym namiętnościom. Nawet mężczyźni i kobiety wyznający pobożność dajcie upust swoim pożądliwym namiętnościom i nie myślcie, że Bóg pociągnie ich do odpowiedzialności za wydatkowanie energii życiowej, co osłabia ich kontrolę nad życiem i osłabia cały system. 189

Ellen kontynuowała swoją radę:

„Niech chrześcijańska żona powstrzymuje się słowem i czynem od wzbudzania zwierzęcych namiętności swego męża. Wielu nie ma w ogóle siły, którą mogłaby marnować w tym kierunku. Od młodości osłabiali mózg i podkopywali organizm przez zadowalanie zwierzęcych namiętności.” 190

Przerażający opis skutków masturbacji dokonany przez Ellen był być może zainspirowany jej własną hiposeksualizmem i współczesną literaturą na ten temat.

„Kobiety posiadają mniej sił życiowych niż osoby płci przeciwnej... (patrz Uwaga:) Skutkiem samogwałtu u nich są różne choroby, takie jak... utrata pamięci i wzroku, duże osłabienie pleców i lędźwi, przy urazach kręgosłupa głowa często zanika wewnętrznie. Rakowy humor, który przez całe życie pozostawał uśpiony w organizmie, ulega zapaleniu i rozpoczyna swoją zjadającą, niszczycielską pracę. Umysł jest często całkowicie zniszczony i następuje szaleństwo. 191

Ellen twierdzi, że jej wczesny wypadek uniemożliwił jej dowiedzenie się o tych tajnych wadach. 192(Uwaga: dla niewtajemniczonych podstawowa idea teorii siły życiowej jest taka, że jednostka rozpoczyna życie z pewną ilością „siły życiowej” i zużywa ją powoli lub szybko – im szybciej, tym szybciej się ona wyczerpie – następuje śmierć.)

W innym miejscu Ellen dodaje: „Samotny występek zabija tysiące i dziesiątki tysięcy”. 193

Ellen nie wahała się także doradzić misjonarzom, aby nie mieli dzieci na polu misyjnym.

„Pokazano mi, że brat i siostra V____ odeszli od Bożej rady przy wydawaniu na świat dzieci. Bóg wymagał od nich wszystkiego, co było w Jego dziele dla Mistrza, ale wkroczył wróg i jego rada została zastosowana... Kiedy Dowiedziałem się, że wkrótce powiększy się wam rodzina, wiedziałem, że nie pełnicie woli Bożej, lecz kierujecie się własną skłonnością do zadowalania siebie... Nadszedł czas, kiedy w pewnym sensie ci, którzy żony zachowywały się tak, jakby ich nie miały... Jestem głęboko zniesmaczony postępowaniem naszych kaznodziejów i pracowników. Wydaje się, że myślą, że jedną z ważnych gałęzi dzieła jest wydanie na świat jak największej liczby dzieci. 194

Ellen White była niewątpliwie bardzo religijną kobietą. To, co nie jest tak często dostrzegane, to kruchość jej doświadczenia religijnego oraz okresy depresji, zwątpienia i rozpaczy – po każdym z nich prędzej czy później następowała odnowienie wiary i odwagi. Ellen otwarcie podzieliła się tymi epizodami, które pojawiały się okresowo przez większą część jej życia. Hurst i Beard w 1970 roku zwrócili uwagę na częstotliwość kryzysów religijnych i nawróceń u osób z padaczką skroniową. 195-204

Pseudoseizury

Stany sklasyfikowane jako padaczka rzekoma i napady rzekome mogą być mylone z napadami częściowymi złożonymi. Należą do nich histeria, reakcje konwersyjne, narkolepsja, omdlenia, hiperwentylacja i inne. Jeśli dana osoba jest przytomna podczas tych doświadczeń, nie jest to epilepsja. Reakcje psychogenne, takie jak intensywne podniecenie religijne, sprzyjają rozwojowi histerii. Spotkania przebudzeniowe, które były popularne we wczesnych latach wizjonerskich doświadczeń Ellen, często widziały mężczyzn i kobiety spadających z miejsc, wołających o litość, wijących się w agonii i mdlejących. Ataki histeryczne mają miejsce tylko wtedy, gdy jest publiczność, która jest ich świadkiem. Niedawne badania wskazują również, że przynajmniej niektóre osoby twierdzące, że są ofiarami doświadczeń pozazmysłowych lub paranormalnych, w rzeczywistości mogą cierpieć na dysfunkcję płata skroniowego, która jest najwyraźniej dziedziczna. Pacjenci z napadami padaczkowymi płata skroniowego mogą również mieć ataki histerii. 205

Sugerowano, że jeśli wizje Ellen przypisuje się nieprawidłowemu działaniu jej płatów skroniowych, to w takim wyjaśnieniu nie bierze się pod uwagę czynników emocjonalnych, kulturowych i psychicznych, które mogły być odpowiedzialne za jej trans, jak to miało miejsce u innych osób w przeszłość. Takie pytania pomijają fakt, że epileptyk z płata skroniowego uczestniczy w narzuconym mu doświadczeniu wizjonerskim wraz z całą swoją fizyczną, intelektualną, emocjonalną, religijną i kulturową istotą – w której biorą udział wszystkie przeszłe i obecne wpływy. Doświadczenie wizjonerskie nie jest czymś poza prawdziwą osobą; jest wytwarzany przez i w całym człowieku – łącznie ze skutkami wszelkich organicznych zaburzeń, które mogą wystąpić.

Podsumowanie i wnioski

Wizjonerskie doświadczenia Ellen G. White i jej cechy behawioralne zostały zbadane z perspektywy aktualnej wiedzy klinicznej. Z tego przeglądu można wyciągnąć następujące wnioski:

1. Ellen była zdrową, normalną dziewczyną, zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie, aż do dziewiątego roku życia, kiedy została uderzona kamieniem w okolicę nosa. Była nieprzytomna przez 3 tygodnie, co wskazuje na poważne uszkodzenie mózgu; i nie pamiętał niczego na temat wypadku ani jego następstw. Rodzaj i umiejscowienie urazu głowy, a także wynikający z niego okres utraty przytomności i amnezji sugerowały, że ostatecznie wystąpią u niej napady padaczkowe.

2. Jej sny i wizje zaczęły się w wieku piętnastu lat, jakieś sześć lat po wypadku; i trwały przez całe jej życie. Kiedy porównuje się wizje Ellen z napadami padaczki skroniowej, okazuje się, że są one typowe dla napadów częściowych złożonych.

3. Następnie porównano jej cechy behawioralne z cechami osób chorych na padaczkę skroniową i stwierdzono, że są podobne. Omówiono także przyznaną przez Ellen kompulsywną chęć pisania, której kulminacją była całkowita ilość tekstów, jaką niewielu kiedykolwiek dorównało. Zwyczaj Ellen do swobodnego zapożyczania się od innych autorów bez przypisywania im zasłużonego uznania można być może częściowo wytłumaczyć także jej intensywną potrzebą pisania (hipergrafią) i jej własną, ograniczoną formalną edukacją, która zakończyła się w trzeciej klasie. Pożyczka umożliwiła jej włączenie tego, czego sama nie była w stanie wyprodukować. Trudno jednak utrzymać stwierdzenie, że nie wiedziała, że należy podawać źródła literackie, gdyż niektórzy, od których zapożyczała się już we wcześniejszych pismach, przy każdym cytacie skrupulatnie podali źródła. Było to wyraźnie widoczne w pracach JN Andrewsa, od którego wcześnie pożyczyła.

4. Ellen miała jeszcze jedną cechę epileptyczną, bardzo widoczną do dziś w jej pismach, obecną także w jej mowie - a mianowicie tendencję do trzymania się słowa, wyrażenia lub myśli i powtarzania ich po kolei - lepkość. Jest to najbardziej uderzające, gdy powtarzają się pojedyncze słowa, jak na przykład zdanie przypisywane Chrystusowi: „moja krew, ojciec, moja krew, moja krew” lub gdy anioł ma powiedzieć „nigdy, nigdy, nigdy”; lub gdzie ona mówi „pisz, pisz, pisz, pisz”. Lub „ciemno! ciemno! Wszystko ciemno! Tak ciemno!” Lub „Wszystko, wszystko, wszystko należy do Boga”. Ta powtarzalność pojawia się w niemal wszystkich pismach Ellen w ten czy inny sposób, podobnie jak w pismach innych epileptyków płata skroniowego. Jak wykazaliśmy, redakcja późniejszych pism Ellen usunęła wiele z tych powtórzeń, ale nie wszystkie. Najbardziej uderzające było użycie przez nią słów „widziałem”, gdzie czasami każde zdanie zaczynało się od tego powtarzającego się wstępu.

5. Jej pisma i mowa miały inne cechy charakterystyczne dla tej formy padaczki, takie jak brak poczucia humoru, trzeźwość, podejrzliwość co do motywów innych, zamyślenie, hipermoralność i hiperetyka. Jej pisma obejmują długie opisy błędów i niepowodzeń innych oraz nadinterpretacje działań i słów innych członków Kościoła, którym towarzyszy potępienie. Wraz z tym zniknęło poczucie ogromnej wagi jej własnej pracy i przesłania oraz strasznych konsekwencji ignorowania jej rad. Jej hiperetyczne żądania obejmowały takie wymagania, jak zakaz zabaw przez dzieci w szabat, noszenie określonego rodzaju odzieży oraz zakazy gry w tenisa, baseballu, krykieta i jazdy na rowerze. Takie cechy sposobu myślenia i osądu Ellen, prawdopodobnie przypisane następstwom urazu głowy, były dla wielu członków jej kościoła niezrozumiałe i odstraszające. Niedawny wyraz tej troski powtarza to, co wielu powiedziało wcześniej:

„... ileż można było uniknąć cynizmu i utraty wiary, które widzimy dzisiaj w Kościele, gdyby w całej historii denominacji było trochę więcej wiary w zdolność członka do poradzenia sobie z prawdą o naturze Ellen Inspiracja i twórczość White'a?
„Wcześniejsze ujawnienie większej ilości prawdy niewątpliwie spowodowałoby pewien ból, ale czy nie byłoby to lepsze niż zakłócanie jej na siłę w atmosferze zaciekłego sprzeciwu? Czy wielu rozczarowanych dzisiaj ludzi mogłoby mieć silną wiarę? w darze Ellen White i otwartości na jej rady, gdyby była większa otwartość? Oczywiście nie o to chodzi w załamywaniu rąk z powodu przeszłości. Nie chodzi też o pogardę dla sumiennych przywódców kościoła, którzy robili to, co uważali za najlepsze. Pytanie brzmi, czy dzisiejszy kościół wyciągnie z tego lekcję?” 206

W 1977 roku Paul B. Ricchiuti napisał, co następuje:

„Ale w miarę rozwoju XIX wieku otaczała ją dziwna nierzeczywistość, podnosząc ją na duchu i umieszczając poza zasięgiem współwyznawców. Imię „Ellen White” stało się tajemnicą, ponieważ ludzie nie mogli się z nią utożsamić jako żywą osobą. Ellen White stała się dla nich instytucją, a szybko stała się legendą. Sama była tego świadoma, nie mogła tego powstrzymać, nawet jeśli próbowała. W ten sposób ludzie pełni dobrych intencji, ale zdezorientowani, zasłaniali prawdziwą Ellen White. I kiedy od czasu do czasu ją odsuwano, „Siostra White” siedziała jak święty posąg, z księgą w dłoni i ogniem Bożego potępienia w oczach.
„Dziś tę legendę można opisać trzema słowami. I te trzy słowa stały się „drewnianą laską” w rękach niezliczonej liczby rodziców i nauczycieli Kościoła adwentystów.
„W ten sposób sformułowanie „powiedziała Siostra White” rozpaliło ogień urazy w sercach tysięcy adwentystów, szczególnie wśród młodych. Ta katastrofa jest w rzeczywistości bardzo skutecznym narzędziem, wymyślonym przez samego Szatana, aby zniszczyć Kościół od wewnątrz.
„Praca i słowa Ellen White, jej pisma i czyny były używane jako bicze i maczugi nad głowami zarówno starych, jak i młodych”. 207

Od czasu do czasu toczyły się dyskusje i kryzysy na temat znaczenia, pozycji i autorytetu Ellen w jej kościele; i trwa to do chwili obecnej. We wszystkich swoich pismach Ellen prawdopodobnie próbowała przedstawić to, co uważała za prawdziwe i wzniosłe, ale nadal pisała jako epileptyk płata skroniowego z bardzo ograniczonym wykształceniem i jako dziecko swoich czasów.

Były rzeczy, które napisała Ellen, które wyraźnie to odzwierciedlały, na przykład jej twierdzenie, że jedzenie wieprzowiny powoduje trąd, że trzęsienia ziemi są spowodowane spalaniem podziemnego węgla i ropy, że noszenie peruk powoduje szaleństwo lub że połączenie człowieka i zwierzęcia można zobaczyć w niektóre rasy ludzkie. 208

Kiedy patrzymy na życie i twórczość Ellen White, problem nie polega tak bardzo na tym, co powiedziała lub napisała, ale na autorytecie, który twierdziła i sugerowała, a także autorytecie nadawanym jej przez innych. Ellen wierzyła, że Bóg dał jej do wykonania na ziemi specjalne dzieło, którego nie powierzył nikomu innemu; była wyjątkowym posłańcem. To niewątpliwie stanowiło podstawę jej wiary w swój szczególny autorytet. Jeśli Ellen cierpiała na padaczkę skroniową z jej napadami i zaburzeniami zachowania, nie oznacza to, że wszystko, co powiedziała lub napisała, jest nieważne. Nie oznacza to jednak, że to, co powiedziała, nie jest prawdą dlatego, że to powiedziała , ale że może być prawdą na podstawie innych dowodów niż tylko jej twierdzenia. Oznacza to również, że część tego, co napisała Ellen, może być błędna . Taka uczciwość intelektualna wymagałaby zatem krytycznej oceny pism Ellen na podstawie dostępnych dowodów.

Wiele z tego, co napisała lub pożyczyła Ellen lub jej sekretarki, było pięknych i podnoszących na duchu, niezależnie od tego, kto to napisał. Jasne jest również, że część tego, co wyszło spod pióra Ellen, była wątpliwa lub błędna, jak mogłoby się wydawać w przypadku każdego autora. Przyznanie Ellen wewnętrznego autorytetu, który został odrzucony przez pierwszych przywódców jej kościoła, jest nieuzasadnione i niebezpieczne dla studiowania i postępującego zrozumienia chrześcijańskiej doktryny i wiedzy w ogóle przez adwentystów dnia siódmego.

Konferencja Biblijna z 1919 r. zdawała się obiecać bardziej realistyczne i uczciwe podejście do Ellen G. White i jej pracy. 209 Gdyby pozwolono na kontynuację tej otwartości i studiów, prawdopodobnie udałoby się uniknąć poważnej krytyki ze strony innych kościołów chrześcijańskich, jakoby Kościół Adwentystów Dnia Siódmego posiadał specjalny dodatek do Pisma Świętego – mianowicie pisma Ellen G. White – .

Kim więc była Ellen White? Z pewnością była niezwykłą kobietą i gorliwą chrześcijanką. Podobno Dudley Canright, jeden z jej najsurowszych krytyków, powiedział w czasie jej pogrzebu, że jest „najbardziej pobożną kobietą”. 210

Chociaż transy Ellen prawdopodobnie nie były tego rodzaju wizjami, za jakie je uważała, najwyraźniej była osobą posiadającą wizję. Wyobraziła sobie instytucje medyczne, szkoły i wydawnictwa w różnych miejscach na całym świecie; zasugerował daleko idące zmiany w organizacji wyznaniowej; i czasami wykazywała się wielkim wglądem w misję swojego Kościoła. Opowiadała się za opieką zdrowotną i zaawansowaną edukacją dla swojego ludu. Jednak trudno będzie właściwie zrozumieć Ellen i to, co napisała, jeśli nie rozpozna się obecności padaczki płata skroniowego, na którą najwyraźniej cierpiała przez całe dorosłe życie i która tak wyraźnie wpłynęła na jej myślenie, pisanie i zachowanie.